9. kadencja, 77. posiedzenie, 4. dzień (16-06-2023)
42. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Spraw Zagranicznych o poselskim projekcie uchwały w sprawie członkostwa Ukrainy w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (druki nr 3254 i 3378).
Poseł Sprawozdawca Radosław Fogiel:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Z dużą przyjemnością mam zaszczyt stawać przed Wysoką Izbą w podwójnej roli: sprawozdawcy komisji, ale również przedstawiciela wnioskodawców w kwestii uchwały w sprawie członkostwa Ukrainy w Sojuszu Północnoatlantyckim.
Kontekst tej uchwały jest wszystkim doskonale znany, znany od lutego zeszłego roku: bezprawna, zbrodnicza, barbarzyńska agresja rosyjska na niepodległą Ukrainę, stanowiąca zbrodnię agresji jest zagrożeniem dla stabilności i pokoju na całym świecie, stanowi kompletny punkt zwrotny w sytuacji bezpieczeństwa i naszego regionu, i całej Europy.
Wysoki Sejm w swoich poprzednich uchwałach określał Rosję mianem państwa wspierającego terroryzm. Mówiliśmy o rosyjskich zbrodniach wojennych, zbrodniach przeciw ludzkości. Równocześnie Ukraina, jak każdy kraj, jak każde państwo, ma prawo do samostanowienia, ma prawo do obrony swojej suwerenności, a częścią tego prawa jest możliwość przynależności do organizacji międzynarodowych, również tych z zakresu kolektywnego bezpieczeństwa, takich jak NATO.
Atak, zeszłoroczna napaść na Ukrainę to ciąg dalszy aneksji Krymu w 2014 r. To zdarzenie z tej samej kategorii co napaść na Gruzję w 2008 r.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Skandal.)
To jest realizacja neoimperialnej polityki Władimira Putina, polityki, której celem, czego nie ukrywa, jest przywrócenie świata sprzed 1989 r., przywrócenie stref wpływu i naprawienie tej, jak ją określił, największej katastrofy po II wojnie światowej, czyli rozpadu Związku Radzieckiego. Na to nie może być zgody cywilizowanego świata. Po to mamy oparty na prawie porządek międzynarodowy, żeby siłą nie rozstrzygać sporów międzynarodowych.
Jeżeli chcemy, żeby ta wojna się zakończyła - ja liczę, że zakończy się zwycięstwem Ukrainy, i myślę, że większość w tej Izbie również - jeżeli chcemy, żeby nie dochodziło do kolejnych tego typu bezprawnych ataków, musimy na stałe mieć możliwość zagwarantowania Ukrainie bezpieczeństwa i stabilności całej Europie. Jedynym takim rozwiązaniem jest sojusz obronny, który od ponad 70 lat jest najskuteczniejszy w zapewnianiu bezpieczeństwa - Sojusz Północnoatlantycki. I wyłącznie kwestią państw członkowskich Sojuszu i państw ubiegających się o członkostwo jest to, czy tymi członkami zostają, żaden autorytarny reżim nie ma prawa weta czy prawa wyrażania swojej opinii co do tego, kto będzie członkiem NATO. Ukraina swoje aspiracje transatlantyckie wyrażała jasno wielokrotnie.
Przed nami szczyt NATO w Wilnie. Uważam, że członkostwo w NATO, które zapewni spokój i bezpieczeństwo temu krajowi, jest nie tylko w oczywistym interesie Ukrainy, ale również w interesie Polski, bo suwerenna, niepodległa Ukraina jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa. Śmiem twierdzić, że jest to także w interesie samego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ukraina, która walczy i stawia czoła jak równy równemu rzekomo drugiej największej armii świata, Ukraina, która posiada siły zbrojne zdobywające codziennie, w tym momencie, kiedy to mówię, doświadczenie przeciwko armii rosyjskiej, armii kraju, który po madryckim szczycie NATO został w końcu jasno określony w NATO-wskiej strategii jako główny przeciwnik, będzie również wzmocnieniem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Dlatego polski parlament chce tą uchwałą wyrazić swoje poparcie dla rozpoczęcia procesu, który ma się zakończyć członkostwem Ukrainy w NATO, chce wyrazić swoje poparcie dla aspiracji NATO-wskich Ukrainy i wyraża zdecydowane wsparcie i wolę pracy nad stworzeniem konsensusu wśród krajów członkowskich dotyczącego członkostwa Ukrainy w NATO. Jako szeroko pojęty Zachód, jako członkowie Paktu Północnoatlantyckiego nie możemy sobie pozwolić na powtarzanie dawnych błędów. Nie możemy sobie pozwolić na prowadzenie takiej polityki, jaką prowadziliśmy od 2007 r. Mówię my, kolektywnie, ale Polska, kraje bałtyckie, kraje naszego regionu ostrzegały przed błędami, przed skutkami tej polityki. Nie możemy sobie pozwolić na powtórkę tego, co się wydarzyło. W 2007 r. na konferencji w Monachium Władimir Putin zagroził wojną w przypadku rozszerzenia NATO. Niestety część krajów członkowskich przestraszyła się tej groźby i niestety na szczycie w Bukareszcie w 2008 r. nie podjęto zdecydowanych decyzji dotyczących Gruzji i Ukrainy. Jeszcze w tym samym roku rosyjskie wojska weszły do Gruzji, a w 2014 r. Rosja zaanektowała Krym. To pokazuje najdobitniej, że polityka ugłaskiwania reżimu, że polityka cofania się przed groźbami Putina nie działa, a wyłącznie rozzuchwala tego satrapę. Dzisiaj musimy ustrzec się tych błędów, musimy pokazać zdecydowanie jedność i wolę twardego przeciwstawiania się autorytarnym reżimom i ich neoimperialistycznym zapędom. Dlatego szczyt w Wilnie, który rozpoczyna się za mniej niż miesiąc, musi być miejscem, gdzie ta rozmowa o przyszłości Ukrainy jako członka NATO się rozpocznie, będzie kontynuowana na szczycie w Waszyngtonie i zaowocuje członkostwem Ukrainy w NATO.
Dlatego przedkładam państwu projekt tej uchwały, projekt przyjęty na połączonym posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych i Komisji Obrony Narodowej przez aklamację i liczę na jego szerokie poparcie w Wysokiej Izbie. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia