9. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (06-07-2023)
11. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw w celu wprowadzenia renty wdowiej (druk nr 3292).
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Arkadiusz Iwaniak:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym jeszcze raz bardzo serdecznie podziękować tym wszystkim, podsumowując tę dyskusję, którzy zaangażowali się, po pierwsze, w pracę nad tym projektem, pisząc ten projekt ustawy, poprawiając ten projekt z 2012 r., również podziękować tym wszystkim, którzy pomagali i pracowali przy zbieraniu podpisów, co nie jest proste, o tym też pozwolę sobie słowo powiedzieć, ale też tym wszystkim, którzy się podpisali. 202 156 podpisów - to jest naprawdę imponujący wynik, tym bardziej że osoby starsze, to tak ? propos tego, co Prawo i Sprawiedliwość zrobiło, nie chcą niestety, boją się podawać swojego numeru PESEL, bo Prawo i Sprawiedliwość nie zadbało niestety o bezpieczeństwo emerytów i rencistów.
(Poseł Barbara Bartuś: W jakim zakresie?)
Chciałbym też tylko powiedzieć o jeszcze jednej kwestii, bardzo ważnej. Przedstawiając ten projekt ustawy, mówiłem, że podobne rozwiązania są w kilku krajach. I takie rozwiązanie jest również w Niemczech. Chciałbym skierować do Prawa i Sprawiedliwości pytanie: Czy Polska ma być gorszym krajem w tym zakresie, jeżeli chodzi o pomoc emerytom, niż Niemcy? Bo to jest, myślę, dla państwa szczególnie ważne. Tak jak było tutaj powiedziane, jest to rozwiązanie systemowe, tylko problem polega na tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie bardzo chce realizować rozwiązań systemowych. Gdyby chciało, to wspomniana waloryzacja emerytur i rent...
(Poseł Barbara Bartuś: Ale Lewica to zniosła.)
To jest projekt złożony przez Lewicę, przez klub Lewicy.
I druga waloryzacja to jest projekt...
(Poseł Joanna Borowiak: A kto zniósł waloryzację w 2006 r.?)
Drogie Panie! Odrobinę kultury. Mówimy...
(Poseł Joanna Borowiak: Lewica zniosła waloryzację.)
Wie pani co? Porozmawiamy. Nie jest pani na targu, tylko na sali sejmowej, więc naprawdę proszę się zachowywać. (Oklaski) Rozumiem, że oszukujecie rolników i emerytów, ale naprawdę proszę o trochę, odrobinę kultury. Naprawdę.
(Poseł Barbara Bartuś: PiS musiał ją przywrócić w 2007 r.)
Klub Lewicy chyba kupi książkę savoir vivre i przekaże Prawu i Sprawiedliwości.
Nie chcecie rozwiązań systemowych, bo gdybyście chcieli, to wprowadzilibyście projekt drugiej waloryzacji emerytur i rent. Przy szalejącej inflacji warto byłoby to zrobić, ale tego nie robicie. Nie robicie tego, bo przed wyborami można parę rzeczy pokazać, że jest dobry wujek, który realizuje te rzeczy. I pani posłanka Krzywonos mówiła m.in. o tym, żeby się dogadać ponad podziałami. Oczywiście na opozycji, choć losy tej ustawy były różne, się porozumiemy. I osoby, które przychodziły do biura w trakcie zbierania podpisów, były osobami, które mówiły bardzo często, że nie są wyborcami Lewicy, ale chcą poprzeć ten projekt, bo to jest projekt, który będzie im poprawiał życie. I to jest ważne. To tak naprawdę ten element, który jest ponad podziałami. Ale mam takie wrażenie, że państwo z Prawa i Sprawiedliwości nie chcecie nad tym projektem procedować tak szybko jak nad innymi projektami, np. o referendum, który pewnie w trakcie tego posiedzenia będzie procedowany.
(Poseł Barbara Bartuś: Bo to jest projekt systemowy. Jest jakaś różnica.)
Ale chcę państwu powiedzieć: bierzcie i korzystajcie z tego projektu. I mówcie, że to jest wasz projekt. Jeśli chodzi o nas, o tych, którzy przygotowali ten projekt, nie mamy nic przeciwko. Chwalcie się i mówcie, że to wasz projekt.
(Głos z sali: To nie o to chodzi.)
(Głos z sali: Mamy się czym chwalić, panie pośle.)
Jeśli chodzi o projekty, również o rozwiązania systemowe, które złożyliśmy, a które zamroziliście, którymi moglibyście się pochwalić, że chcecie pomagać emerytom, to są leki za 5 zł - skorzystaliście, a dzisiaj mówicie o trochę innym rozwiązaniu - to jest np. bon turystyczny, to minimalna emerytura, to emerytury stażowe, to zasiłek pogrzebowy. My również pracujemy nad projektem, którego wy nie dostrzegacie. Zostali np. podzieleni kombatanci, bo część z nich, ci wszyscy, którzy walczyli o wolność Polski, ma dostęp do leków za darmo, a część nie ma. Wy tego nie zauważacie. My to zauważyliśmy i za chwilę będzie taki projekt. Pytanie, jak te osoby potraktujecie.
Kolejna kwestia to jest to, co powiedziałem, mówiąc o opinii ˝Solidarności˝. ˝Solidarność˝ mówi, że trzeba dodatek pielęgnacyjny zwiększyć. No tak, tylko że mężczyźni, to było powiedziane, mogą z tego dodatku nie skorzystać, bo dożywają średnio do 72. roku życia. A więc my wychodzimy naprzeciw ˝Solidarności˝, zapleczu Prawa i Sprawiedliwości. Obniżmy wiek w odniesieniu do dodatku pielęgnacyjnego i zwiększmy ten dodatek. I taki projekt ustawy złożymy. Zobaczymy, jak się państwo zachowacie.
(Poseł Teresa Wargocka: Ale wy rozdawnictwo chcecie tu uprawiać. Takie rozdawnictwo przed wyborami.)
Odpowiem państwu jeszcze na pytania.
Pan poseł Suchoń zapytał, czy zmieniamy zasady naliczania emerytur. Nie, my ich nie zmieniamy, to wszystko pozostaje tak, jak było. Chodzi o to, żeby przy zbiegu dwóch świadczeń można było skorzystać z tych dwóch świadczeń.
Pan poseł Porzucek pytał o wiek emerytalny, o to, jak głosowała Lewica - wówczas Sojusz Lewicy Demokratycznej, może pan nie pamiętać i nie wiedzieć. My byliśmy przeciw. Dlaczego byliśmy przeciw? Bo m.in. również mamy rozwiązanie systemowe takie jak emerytura stażowa, które pokazuje, że jesteśmy przeciw podniesieniu wieku emerytalnego.
Pani posłanka Rusecka powiedziała, że to jest happening. No tak, dbałość o emerytów to jest dla państwa happening i pewnie element kampanii, a dla nas to są rozwiązania systemowe. Rozwiązania systemowe polegają na tym, że są raz wprowadzone i o nich się już więcej nie mówi, tylko się z nich korzysta.
Pan, panie ministrze, powiedział, że wprowadzenie tego projektu będzie kosztowało blisko 20 mld w przyszłym roku. Tak, ja mówiąc o 13 mld, mówiłem o wprowadzeniu tego w tym roku, a wiem, że państwo macie z ZUS-u wyliczenia na ten rok i to wynosi 14 mld.
(Głos z sali: Ale wy złożyliście poprawkę na te 14 mld.)
A więc my jako Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, nie mając dostępu do tak dokładnych danych, wyliczyliśmy to naprawdę, myślę, w sposób skrupulatny.
To jest rozwiązanie, które ma przywrócić godność i normalność, ma spowodować, że ludzie w sytuacji kryzysu rodzinnego, wtedy kiedy umiera osoba bliska i zostaje jedna osoba w gospodarstwie domowym, nie będą się zastanawiali, czy zapłacić czynsz, czy zapłacić za leki, czy kupić sobie jedzenie. I państwo musicie to dostrzegać. A jeśli jest tak dobrze, jak twierdzi Prawo i Sprawiedliwość, to wyjdźcie na ulice i zapytajcie emerytów, co myślą o swoich świadczeniach emerytalnych. Nie jest wcale tak najlepiej. Ale oczywiście przywykliście do tego, żeby wychodzić tutaj na mównicę i po prostu - nie chcę mówić, że kłamać - mijać się z prawdą.
Pracujmy nad tym projektem ustawy jak najszybciej, bo to jest ważny projekt. Nawet jeśli Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma do tego projektu liczne uwagi, to my go chcemy przeprocedować. Jutro usiądźmy i pracujmy nawet do godz. 2 w nocy. Nie kończmy tego posiedzenia w dniu jutrzejszym, ale załatwmy tę sprawę tak, żeby przed naszymi wakacjami emeryci, którzy sami zostali w gospodarstwie domowym, mogli poczuć nasze wsparcie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia