9. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (06-07-2023)
12. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (druki nr 3413 i 3426).
Poseł Przemysław Koperski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak pan marszałek doskonale wie i również część z państwa, reprezentuję okręg leżący blisko granicy z Republiką Czeską, więc trochę o Czechach.
Czechy mają prawie najlepsze rezultaty na polu dzietności w Europie: wskaźnik 1,7 został przekroczony w zeszłym roku, a wydają znacznie mniej pieniędzy na politykę prorodzinną niż Polska. Moje koleżanki i koledzy z Lewicy mówili już o tym, w jaki sposób oszukiwaliście polskie rodziny, nie waloryzując świadczenia 500+ przez kilka ostatnich lat czy w ogóle go nie waloryzując. Okazuje się, że sto kilkanaście euro to nie jest jedyny czynnik, który determinuje posiadanie dzieci. Wiedzą o tym doskonale koleżanki, które wyjechały za granicę, Polki, o których pani mówiła, bo trzeba przyznać, że sto kilkanaście euro w Polsce to jest zdecydowanie mniej, niż koleżanki, które wyjechały za granicę, otrzymują w Niemczech, we Włoszech (Dzwonek) czy w innych krajach.
(Głos z sali: Ale kto zabrał rodzinie?)
Trzeba pamiętać o tym, że przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa determinuje to, czy kobiety czują się bezpiecznie, czy mają dostęp do bezpłatnej edukacji seksualnej, czy mają bezpłatny dostęp do przedszkoli, czy mają bezpłatny dostęp do in vitro, czy mają bezpłatny dostęp do opieki zdrowotnej, m.in. do aborcji...
(Poseł Anna Kwiecień: Ale tylko kobiety? A faceci? A panowie nie biorą odpowiedzialności?)
(Głos z sali: A faceci nie są ojcami?)
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
No pewnie, no pewnie.
Poseł Przemysław Koperski:
To wszystko dzieje się w Republice Czeskiej. Dlatego został przekroczony wskaźnik 1,7, a w Polsce niestety z roku na rok spada i dzisiaj już jest 1,38.
I chcę państwu powiedzieć, że jest też pewna optymistyczna wiadomość, ponieważ w Republice Czeskiej 20 lat temu ten wskaźnik wynosił 1,1, a w ciągu 20 lat Czesi doszli dzisiaj do wskaźnika 1,7. Jeżeli państwo zmienicie swoją politykę, a najlepiej oddacie ją w bardziej rozsądne ręce, to wtedy jest szansa na to, że Polki będą chętnie rodziły dzieci w Polsce, a nie w Czechach, nie we Włoszech czy w Niemczech. Bardzo serdecznie dziękuję.
(Głos z sali: Ale kto zabrał rodzinie, jak nie Lewica? Lewica zabrała. SLD zabrało. Lewica zabrała. Rodzinie zabrała Lewica.)
Przebieg posiedzenia