9. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (06-07-2023)

4. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem rozwoju rynku finansowego oraz ochrony inwestorów na tym rynku (druk nr 3381).

Poseł Izabela Leszczyna:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem rozwoju rynku finansowego oraz ochrony inwestorów na tym rynku zgodnie z uzasadnieniem rządu ma na celu uporządkowanie, usprawnienie funkcjonowania instytucji rynku finansowego, w szczególności w zakresie usprawnienia nadzoru nad rynkiem finansowym.

    Usprawnienie nadzoru jest potrzebne, to fakt absolutnie niezaprzeczalny. W ostatnich latach nadzór w gruncie rzeczy często szwankował - żeby użyć eufemizmu - i nie realizowano zadań. Przytoczmy przykład z ostatnich dni: elektrownia Będzin. W krótkim czasie akcje Będzina wzrosły z 5 zł do 160 zł, a przewodniczący KNF-u, który - przypomnijmy - zarabia 82 tys. zł miesięcznie, spał. I gdyby nie awantura na forach, awantura internautów i alarmy, to pewnie spałby dalej. Natomiast jak już się obudził, to i tak zajął się nie tym, co trzeba, tzn. sprawdzał nie to, co trzeba. Nie zajął się na razie insider tradingiem, chociaż wszystko wskazuje na to, że właśnie w tym obszarze mieliśmy do czynienia z patologią.

    Projekt ma na celu też ochronić klientów instytucji finansowych, akcjonariuszy mniejszościowych, bo ma zwiększyć poziom cyfryzacji w KNF-ie i w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego, żeby te obowiązki nadzorcze były lepiej wykonywane. Ale czy cyfryzacja pomoże KNF-owi wykonywać lepiej swoje zadania? Wątpię. Bo KNF pod rządami władz wybieranych przez PiS w zasadzie popełnia same błędy. Trudno powiedzieć, nie wydaje się, żeby z niekompetencji, bo przecież tam pracują kompetentni ludzie, raczej tańczy tak, jak mu zagra partia rządząca. Do dzisiaj ani KNF, ani prokuratura nie wyjaśniły afery GetBack. Pamiętacie państwo? Tysiące emerytów, którzy zbierali na operacje, na rehabilitację, zostało oszukanych, do dzisiaj nie odzyskali pieniędzy - 5 mld zł. KNF unikał sprawy jak ognia, kompletnie nie wypełniał swoich zadań wynikających z nadzoru i z ustawy, która przecież jest i te zadania na niego nakłada.

    Rząd pisze, że ta ustawa jest niezbędna. Niezbędne jest to, że na przedostatnim posiedzeniu Sejmu przed wakacjami - a po wakacjach to już mamy kampanię, koniec kadencji i koniec rządów PiS-u - wy wrzucacie nowelizacje 32 ustaw? I naprawdę uważacie, że nie wprowadzicie chaosu ani w procesie legislacyjnym tu, w Sejmie, ani później w stosowaniu tej ustawy czy tych ustaw w życiu?

    W dodatku, jak zawsze w przypadku PiS-u, wprowadzają rzeczy dobre, ważne, potrzebne, na które oczywiście czeka rynek finansowy, ale przy okazji robią mnóstwo złych rzeczy. Już pierwszy artykuł, uwaga, dotyczący Straży Granicznej rozszerza uprawnienia straży w zakresie dostępu do szeregu tajemnic prawnie chronionych. Straż Graniczna będzie miała dostęp do informacji objętych tajemnicą skarbową, bankową, ubezpieczeniową. Naprawdę to jest potrzebne? Mało tego, dalej piszą, że konieczność pozyskiwania takich informacji zdaniem rządu zachodzi w przypadku działań mających na celu np. zapobiec przestępstwom, wykryć przestępstwa, ustalić sprawców przestępstw takich jak umieszczenie niebezpiecznego urządzenia lub substancji na statku, spowodowanie katastrofy w komunikacji czy - zupełnie pozbawione związku z informacjami o charakterze finansowym - przeszkadzanie akcji ratowniczej. Czy wy naprawdę się słyszycie? Naprawdę w takich przypadkach chcecie dać Straży Granicznej dostęp do tajemnicy skarbowej? To jeszcze dajcie go Poczcie Polskiej. Poczcie już raz daliście wybory, więc może już nawet to ma, a my nie wiemy.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: No właśnie.)

    Jeszcze chyba sanepidowi. Nie wiem, czy jest jakaś służba, która nie ma dostępu do informacji i do tajemnicy skarbowej.

    Więc w ogóle wątpliwości legislacyjne budzi to, że cała ustawa jest niezgodna zasadami techniki prawodawczej, bo ustawą zmienia się jedną ustawę, ewentualnie jeszcze jakąś inną, która jest potrzebna do realizacji tej, no ale, na Boga, nie 32 ustawy. (Dzwonek) Jak zawsze PiS wprowadza chaos informacyjny. Będziemy procedować nad tą ustawą, bo rzeczywiście rynek na nią czeka od kilku lat. (Oklaski)

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Tak jest w normalnym kraju, ale nie tutaj.)


Przebieg posiedzenia