9. kadencja, 78. posiedzenie, 1. dzień (06-07-2023)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o ogólnoeuropejskim indywidualnym produkcie emerytalnym (druki nr 3186 i 3361).
Poseł Jacek Protasiewicz:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Po raz drugi na tej sali debatujemy nad rządowym projektem ustawy o ogólnoeuropejskim indywidualnym produkcie emerytalnym.
O ile podczas pierwszego czytania, przed bez mała 5 tygodniami, w imieniu klubu Koalicji Polskiej - Polskiego Stronnictwa Ludowego, Unii Europejskich Demokratów, Konserwatystów, wnioskując o przekazanie omawianego projektu do prac w komisjach, liczyłem, że przyniosą one jego poprawę, o tyle dzisiaj muszę w imieniu naszego klubu oświadczyć, że jesteśmy wynikiem tych prac rozczarowani, i to mocno. Nie ze względu na proponowane przepisy dotyczące samego produktu emerytalnego, bo jak zaznaczyłem już podczas pierwszego czytania, jeśli chodzi o nasz klub oraz tworzące go ugrupowania polityczne, jesteśmy za tworzeniem otoczenia prawno-instytucjonalnego, które zachęcać będzie Polaków do odkładania na przyszłe emerytury, na okres po zakończeniu działalności zawodowej. Taką rolę ma właśnie spełniać ów ogólnoeuropejski indywidualny produkt emerytalny, który - jako inicjatywa Unii Europejskiej - został zaproponowany i opisany w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 czerwca 2019 r. Celem tego rozporządzenia jest stworzenie takiego instrumentu dobrowolnego odkładania na emeryturę przez obywateli Unii Europejskiej, który będzie atrakcyjną odpowiedzią na istniejącą faktycznie w Unii różnorodność przepisów dotyczących III filara oszczędzania emerytalnego, co z kolei skutkuje rozdrobnieniem i niejednolitością rynków emerytur indywidualnych oraz małą podażą produktów III-filarowych. I rzeczywiście istnieje szansa, że w efekcie przyjęcia ustawy o tymże ogólnoeuropejskim produkcie emerytalnym zwiększy się konkurencja pomiędzy podmiotami oferującymi programy emerytalne, co z kolei powinno przynieść korzyści oszczędzającym poprzez dostęp do lepszych i tańszych produktów.
Podczas prac w Komisji Finansów Publicznych było dla nas zrozumiałe, że przyjęcie tej ustawy będzie pociągać zmiany w kilku aktach prawnych regulujących w całości lub w części zasady działania rynku ubezpieczeń emerytalnych, np. w ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej czy nawet w ustawie o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym lub w Prawie bankowym.
Jednak zakres zmian, które ustawa o ogólnoeuropejskim i indywidualnym produkcie emerytalnym - podkreślam raz jeszcze ten tytuł ustawy - wprowadza do ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych jest, pani marszałek, co najmniej zdumiewający, ale powiedziałbym: szokujący.
Pan minister Skuza próbował tych zapisów bronić, mówiąc, że są one konsekwencją postanowień wydanych w marcu 2021 r. przez Komitet Stabilności Finansowej. Ich celem miało być zwiększenie stabilności SKOK-ów, a tym samym zwiększenie bezpieczeństwa ulokowanych tam oszczędności. Ale ten argument już sam w sobie wystawia fatalną ocenę temu rządowi. Bo jeśli zalecenia były wydane już ponad 2 lata temu, to co to oznacza? Że przez te 2 lata pieniądze Polaków zgromadzone w SKOK-ach nie były należycie zabezpieczone. Nie były tak bezpieczne, jak powinny być.
Ale jest jeszcze inny problem. Otóż ta ustawa, przypominam: o ogólnoeuropejskim indywidualnym produkcie emerytalnym, rozszerzając paletę usług finansowych, które mogą być oferowane przez SKOK-i, jednocześnie przesuwa aż do 2031 r. warunek spełnienia przez SKOK-i wymogów bezpiecznościowych, tj. związanych ze stabilnością kapitałową. Równocześnie ustawa ta monopolizuje wyłącznie dla SKOK-ów nazwę: Unia Kredytowa, czyli sformułowanie, które jest powszechnie używane w obiegu międzynarodowym dla tego typu instytucji finansowych. A jeśli dodamy do tego jeszcze zapisane w ustawie uprawnienie dla kasy krajowej SKOK do tworzenia specjalnego funduszu wsparcia edukacji i promocji, to każdy minister, nawet tak cierpliwy, jak pan minister Skuza, jest bez szans, jeśli chciałby tutaj bronić tezy, że takie były postanowienia Komitetu Stabilności Finansowej albo rekomendacje Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. A skoro tak, to naprawdę, pani marszałek, mamy do czynienia z dwiema różnymi ustawami, z których jedna jest ukryta w drugiej. Nawet nie ma jej w tytule.
W imieniu klubu stawiam pytanie rządowi, ale też pani marszałek, która odpowiada za jakość prac naszej Izby: Dlaczego? Co takiego się kryje za zmianami zaproponowanymi w ustawie o SKOK-ach, że są one ukryte w innej ustawie? To jest niedopuszczalna praktyka legislacyjna, dlatego (Dzwonek) nie poprzemy tego rozwiązania, jeżeli to nie zostanie naprawione. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia