9. kadencja, 78. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2023)
16. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusz Kowalski:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Miałem przekonanie, że z szanownym panem posłem Mirosławem Maliszewskim będziemy rozmawiać merytorycznie, bo dzisiaj potrzebna jest zgoda polityczna. Prostuję więc pana kłamstwa, bo kłamie pan. Kłamie pan, bezczelnie pan kłamie.
W kwietniu 2014 r., kiedy rządziło Polskie Stronnictwo Ludowe, kiedy mieliście ministra rolnictwa...
(Głos z sali: Z Platformy.)
...kiedy rządziła Platforma Obywatelska, doprowadziliście do tego, że została ustalona zerowa stawka na import mrożonej ukraińskiej maliny. Nie było żadnych kontyngentów. Nie doprowadziliście nawet do tego, żeby była klauzula ochronna umożliwiająca renegocjacje. Nie potrafiliście zabezpieczyć polskich interesów. A dane są oczywiste. Zastanawiam się, gdzie pan był w 2014 r., kiedy podejmowaliście decyzję o tym, aby otworzyć polski rynek dla mrożonej ukraińskiej maliny. Dlaczego pan wtedy nie protestował? Import ukraińskiej mrożonej maliny to było 545 t. To właśnie skutek decyzji PO-PSL, rządu Tuska i Polskiego Stronnictwa Ludowego. W 2021 r., jeszcze przed wybuchem drugiej części inwazji, to było 17 tys. t.
(Głos z sali: W 2018 r.)
Jeżeli pan się dzisiaj ubiera w szatki obrońcy plantatorów malin i jeśli będę dzisiaj rozmawiał z 42 tys. polskich plantatorów, to będę wszystkim przypominał, że to przez Polskie Stronnictwo Ludowe i przez wasze fatalne decyzje z 2014 r. malina jest importowana. Dlaczego? Dlatego że klauzula ochronna w 2022 r. dotyczy tylko i wyłącznie tych produktów, na które jako cała Unia Europejska znieśliśmy cła w 2022 r. Niestety decyzje z roku 2014 wiążą nam w tej chwili w wielu obszarach ręce, ale w przeciwieństwie do was my działamy, a nie gadamy.
Mam tu w tej chwili pismo pana ministra Waldemara Budy w tej sprawie z 4 lipca 2023 r. Chodzi o to, aby naprawić ten fatalny błąd rządu Tuska, m.in. ministra Polskiego Stronnictwa Ludowego, z 2014 r. i aby przywrócić stawki celne, które w 2014 r. PSL zgodził się znieść...
(Głos z sali: Platforma.)
...bo dzisiaj z tego powodu sytuacja na rynku malin jest bardzo trudna. Przez PSL i PO do Polski płynie mrożona malina, właśnie z uwagi na decyzje z roku 2014 r. I pan minister Waldemar Buda z panem ministrem Robertem Telusem walczą o to...
(Poseł Jarosław Rzepa: A co robiliście od 2015 r.?)
Dzisiaj pan minister Robert Telus m.in. rozmawiał z ministrem rolnictwa Łotwy o tym, żeby popierał nasz postulat. W poniedziałek będzie rozmawiał na ten temat z ministrem rolnictwa Republiki Litewskiej.
Ale chciałbym uspokoić emocje...
(Głos z sali: To siebie proszę uspokoić.)
...wasze emocje po to, żebyście mówili prawdę. I chciałbym was poinformować jeszcze o tym, co robimy w kontekście obrony polskiego rynku rolnego.
W tym piśmie z 4 lipca pan Waldemar Buda, minister, i pan Robert Telus apelują również i wnoszą o to, aby właśnie na podstawie rozporządzenia z 30 maja 2023 r., gdzie jest klauzula ochronna - możemy z niej skorzystać, wy o klauzuli ochronnej w stosunku do malin w 2014 r. nie pamiętaliście i nie mamy się do czego odwołać, ale my na szczęście umiemy zabezpieczyć polskie interesy i jest klauzula ochronna - żądać od Komisji Europejskiej ochrony i przywrócenia ceł w zakresie mąki pszennej, jaj, mięsa drobiowego. Stajemy murem za całym polskim sektorem drobiarskim i apelujemy o to, żebyście jako Polskie Stronnictwo Ludowe... żeby partia, której polityk, Ursula von der Leyen, jest szefem Komisji Europejskiej, a należycie do tej samej partii, postanowiła wsłuchać się po raz pierwszy od miesięcy w głos polskiego rządu i broniła z nami interesów polskich rolników, polskich producentów, a przede wszystkim sektora drobiarskiego. To po pierwsze.
Oczywiście jeżeli pan, panie pośle, chce podstawowych danych dotyczących malin, w każdej chwili mogę je panu udostępnić, bo widzę, że ma pan amnezję co do waszych rządów, waszych decyzji.
(Głos z sali: Niech pan pokaże...)
Ja oczekuję dzisiaj od pana... Pan jest również prezesem związku, który powinien właśnie w tych sprawach interweniować, a nie przypominam sobie żadnego pana pisma w tej sprawie, nie przypominam sobie żadnej pana propozycji w tej sprawie.
(Poseł Jarosław Rzepa: Bardzo interesuje...)
Pan milczy, pan tylko przypomina sobie o kampanii wyborczej, w tej chwili pan wychodzi i mówi, a gdzie pan był przez cały ostatni rok? Co pan, przepraszam bardzo, robi? Jak pan otwiera rynki eksportowe dla malin, dla porzeczek, dla truskawek, dla jabłek? Nic pan nie robi w tej sprawie, nic pan nie robi w tej sprawie. Taka jest prawda.
(Głos z sali: Pan, panie ministrze, pan jest od tego.)
Jeżeli pan nie potrafi być dobrym prezesem związku, naprawdę warto zrezygnować i wybrać tych sadowników, którzy potrafią walczyć o polskie interesy.
(Głos z sali: Do rzeczy.)
My potrafimy na przykład w tej chwili porozumieć się, wsłuchując się w głosy sadowników, i razem z Ministerstwem Finansów proponować rozwiązania, po to żeby wzmocnić siłę eksportową produkcji polskiego cydru, co jest jednym z ważnych rozwiązań dla polskich sadowników. Pana w tej sprawie nie ma.
(Głos z sali: Do rzeczy.)
Ale nic, przynajmniej liczę, szanowni panowie posłowie, że wesprzecie polski rząd w walce o obronę interesów polskiego drobiarstwa.
Wasze bardzo ważne zapytanie w zakresie informacji bieżącej zawiera również fundamentalne pytanie, co po 15 września. I teraz to jest kwestia najważniejsza, szanowni panowie.
(Głos z sali: Jest tu i teraz.)
Pan minister Robert Telus, który przewodniczy grupie pięciu państw w Unii Europejskiej, w sposób skuteczny stara się poszerzyć tę grupę pięciu państw ze względu na to, że Ursula von der Leyen z Europejskiej Partii Ludowej i komisarz do spraw handlu, również z Europejskiej Partii Ludowej, przypominam, że to jest partia, do której należą PSL oraz Platforma Obywatelska, szefem jest wasz przyjaciel Manfred Weber, są głusi na argumenty polskiego rządu.
(Głos z sali: A co z waszym komisarzem?)
My dzisiaj walczymy o to, aby ochrona polskiego rolnictwa od 15 września nie ustała, jeżeli chodzi o zakaz importu z Ukrainy rzepaku, pszenicy, kukurydzy i nasion słonecznika. W tej kwestii, szanowni panowie posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego, w wielu sprawach się zgadzamy. Ale chciałbym, żebyście w tej sprawie również mówili jednym polskim głosem, ponieważ niestety przez ostatnie tygodnie, kiedy pan minister Robert Telus walczył o to, żeby odblokować 40 mln euro dla polskich rolników, które wywalczył polski rząd... Unia Europejska w ramach solidarności dała Polsce tylko 300 mln zł. 300 mln zł dla rolników poszkodowanych kryzysem, który spowodowała Unia Europejska. Polski rząd tylko w tym roku - w tym roku - przeznaczył 3100 mln zł z naszych pieniędzy, żeby pomagać rolnikom, żeby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe. Unia Europejska, eurokraci, wasi koledzy - 300 mln zł. I kiedy pan minister Robert Telus walczył o odblokowanie tych pieniędzy, które Ursula von der Leyen pomimo decyzji politycznych całkowicie bezprawnie blokowała, niestety Polskie Stronnictwo Ludowe milczało, schowało się.
(Poseł Anna Wojciechowska: KPO.)
Zniknęliście kompletnie i mam nadzieję, że wyciągniecie z tego wnioski, bo dzisiaj rolnicy z niepokojem patrzą również na to, co wydarzy się po 15 września...
(Poseł Anna Wojciechowska: Kłania się KPO.)
...w środku kampanii wyborczej, najprawdopodobniej na miesiąc przed dniem wyborów parlamentarnych. W mojej ocenie, to jest moja ocena, nie ma w tym żadnego przypadku, że Komisja Europejska z Ursulą von der Leyen, z waszą sojuszniczką, tych liberałów z Platformy Obywatelskiej, którzy teraz ubierają się w biało-czerwone barwy...
(Głos z sali: A co komisarz Wojciechowski na to?)
...a tak jak marszałek Grodzki fotografują się przy niemieckiej unijnej fladze, zapominając o tym, że reprezentują Rzeczpospolitą Polską...
(Głos z sali: Ale pan pracował dla Niemców.)
Na miesiąc przed wyborami Ursula von der Leyen w interesie Donalda Tuska, którego tak oklaskuje...
(Poseł Dorota Niedziela: Miało być o rolnictwie.)
(Głos z sali: Do rzeczy.)
...najprawdopodobniej będzie dążyła do tego, żeby spowodować, że import rzepaku, kukurydzy, pszenicy i nasion słonecznika do Polski z Ukrainy ruszy na nowo. A wy w tej sprawie milczycie. A jednak oczekuję waszej lojalności. Bo jeżeli rzeczywiście jesteście ludowcami, jeżeli jesteście ludowcami...
(Poseł Dorota Niedziela: Pan się zna na rolnictwie czy nie?)
...chociaż należycie do partii, która nic z ludowcami nie ma nic wspólnego, mimo nazwy Europejska Partia Ludowa, powinniście lojalnie wspierać polski rząd, pana premiera, ministra rolnictwa.
(Głos z sali: Janusz, zrób sobie malinkę.)
A co do decyzji, jak negocjowaliście w 2014 r., wstyd, panowie. I obyście już nigdy więcej nie rządzili.
(Poseł Jarosław Rzepa: A co pan, panie ministrze, zrobi bez tego?)
Bo my, w przeciwieństwie do was, potrafimy zabezpieczać interesy polskich rolników, potrafimy przewidywać zagrożenia, a wy niestety nie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia