9. kadencja, 78. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2023)
19. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o referendum ogólnokrajowym (druki nr 3423 i 3444).
Poseł Paweł Hreniak:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Była dyskusja, były pytania, ale widzę, że ci, którzy zadali pytania, nie czekali na odpowiedź. Tak naprawdę zostało trzech, czterech opozycji, którzy zadawali pytania. Ci, którzy je zadali, uciekli, bo być może boją się odpowiedzi.
Skłamałbym, gdybym powiedział, że jestem zdumiony niskim poziomem tej dyskusji. Mam wrażenie, że część posłów tak naprawdę nie wie, o czym dzisiaj dyskutowaliśmy. Chciałbym państwu przypomnieć, że nie rozmawiamy dzisiaj o inicjatywie referendalnej, tylko o nowelizacji ustawy z 2003 r. o referendum ogólnokrajowym.
Na marginesie trzeba zaznaczyć, że jestem zdziwiony tym, że tak wielu posłów opozycji boi się głosu Polaków, boi się odpowiedzi na pytania, które dziś, jak myślę, są najistotniejsze. Migracje to być może największe wyzwanie XXI w. Myślę, że dobrze by się stało, gdyby było referendum i Polacy mogliby się w tej sprawie wypowiedzieć.
Ale jeszcze raz zaznaczam: dzisiejsza nowelizacja ustawy o referendum ogólnokrajowym tego nie dotyczy. Dotyczy zmiany ustawy z 2003 r., która funkcjonuje od 20 lat. Chciałbym, żeby bardzo mocno wybrzmiało to, co mówiłem wczoraj w komisji, to, co dzisiaj na początku było powiedziane przez posła, który sprawozdawał w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość: już dzisiaj, nawet bez zmiany, bez nowelizacji tej ustawy, którą dzisiaj rozpatrujemy, byłoby możliwe przeprowadzenie wyborów parlamentarnych w połączeniu z referendum; to jest art. 90 ustawy z 2003 r. Mówi o tym również wyjaśnienie, które zostało przedstawione przez Państwową Komisję Wyborczą. Również o tym wczoraj rozmawialiśmy.
Nowelizacja, o której dzisiaj dyskutujemy, dotyczy wyłącznie tego, żeby ułatwić wypełnianie tego art. 90, żeby chociażby godziny pracy obwodowych komisji wyborczych były takie same w przypadku referendum i w przypadku wyborów, żebyśmy mogli przyjść nie o godz. 6 na jedno, a później o godz. 7 na drugie, tylko o tej samej godzinie. Tego dotyczy nowelizacja.
Tu od razu odpowiadam tym posłom, którzy mówili o wyroku trybunału, mówili o istotności. Gdybyśmy nawet uparli się, że to dotyczy Kodeksu wyborczego, to nie jest to żadna ustawa, która zmienia jakieś istotne kwestie. Jeszcze raz powtórzę, ta istotna kwestia została uregulowana w art. 90 w 2003 r. i funkcjonuje od 20 lat.
Pojawiły się pytania, na które też spróbuję odpowiedzieć. Jedna z pań poseł opozycji mówiła o kosztach, że nie wiem z jakiego powodu, ale chcemy doprowadzić do wydatkowania 100 mln zł. Jest dokładnie odwrotnie. Śmiem naprostować te informacje. Jeżelibyśmy połączyli wybory parlamentarne z referendum, to właśnie oszczędzilibyśmy. Oszczędzamy ponad 100 mln zł, a jedyny koszt to byłby koszt wydruku kart do głosowania.
(Poseł Małgorzata Chmiel: A jakby w ogóle nie było referendum?)
To nie byłoby demokracji, pani poseł. Referendum to jest clou demokracji...
(Poseł Małgorzata Chmiel: W sprawie, której nie ma.)
...i jeżeli pani poseł tego nie rozumie, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
Jeżeli chodzi o kwestię obciążenia obwodowych komisji wyborczych, to również jest jakieś zagubienie i poplątanie. Przypominam, że w wyborach samorządowych mamy cztery karty do wypełnienia. Mamy wybory na radnego gminnego, powiatowego, mamy wybory do sejmiku, wójta, burmistrza, prezydenta, a w Warszawie dodatkowo do rady dzielnicy. Te wybory co prawda w ostatnim czasie funkcjonują dużo lepiej, ale w 2014 r., kiedy rządziła Platforma Obywatelska, dużo gorzej to wyglądało. To już zostało naprawione w ostatnich 8 latach. Przypomnę, że w 2014 r. - taka ciekawostka, pani poseł - 17% głosów oddanych w wyborach do sejmików województwa było nieważnych. To było wtedy, kiedy wy organizowaliście wybory, i to już się nigdy nie powtórzyło.
Śmiem przypomnieć, że jeżeli byłyby wybory parlamentarne połączone z referendum, tak naprawdę mielibyśmy trzy kartki, czyli byłoby mniejsze obciążenie niż w wyborach samorządowych, dużo mniejsze.
Jeżeli chodzi o finansowanie, bo też pojawiały się głosy w tej sprawie, przypominam, że nowelizacja ustawy, o której dzisiaj rozmawiamy, w ogóle nie dotyka tego tematu, dalej jesteśmy w przepisach prawa, które funkcjonują od 2003 r. Państwo mówią o rzeczach, które nie istnieją. Dziś nie zmieniamy nic w zakresie finansowania, jeżeli chodzi o referenda. Ale na boku jeszcze państwu powiem, bo myślę, że tutaj też jest jakieś niezrozumienie, że każdą ze stron w referendum obowiązują te same zasady. Myślę, że powinniście państwo o tym również pamiętać.
Było pytanie o kwestie związane z problemem z policzeniem głosów za granicą. Chciałbym, żeby państwo, którzy są zainteresowani, odsłuchali wczorajszą wypowiedź szefa Państwowej Komisji Wyborczej, który mówił, że nie ma z tym żadnego problemu. Proszę posłuchać wypowiedzi z wczorajszego posiedzenia komisji sprawiedliwości, wczoraj o tym rozmawialiśmy.
Szanowni Państwo! Myślę, że odpowiedziałem na wszystkie pytania. Tak naprawdę niewiele było merytorycznych pytań, było dużo krzyku, który wynika z tego, mam wrażenie, że państwo boją się Polaków, boją się tego, co Polacy mogą powiedzieć, i boją się państwo tego, że zostanie ocenione to, co robiliście państwo przez 8 ostatnich lat. Apeluję do opozycji: nie bójcie się głosu Polaków, nie bójmy się, szanowni państwo, suwerena. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia