9. kadencja, 78. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2023)
43. punkt porządku dziennego:
Informacja o działalności Rzecznika Praw Dziecka w 2022 roku oraz uwagi o stanie przestrzegania praw dziecka w Polsce wraz ze stanowiskiem Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druki nr 3154 i 3374).
Poseł Janusz Korwin-Mikke:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ponieważ pan rzecznik zaczął od najazdu Rosji na Ukrainę, to chciałem przypomnieć, że Ukraina jest państwem większym o 1/3 od Niemiec, większym dwa razy od Polski. Rozumiem, że pierwsze dni to była histeria i panika, ale naturalnym schronieniem dla uchodźców z Zaporoża czy Donbasu jest Wołyń, Podole, Ruś Czerwona, Hałyczyna, a nie Śląsk, Małopolska czy Wielkopolska.
(Głos z sali: Haniebne słowa.)
Przepraszam, mówię o tym, co jest naturalne, o naturalnym schronieniu. Gdyby te kraje, które wymieniłem, były osobnym państwem, to one by przyjęły uchodźców z Zaporoża i z Donbasu.
Przechodząc do spraw dziecka. Ile razy państwo robi jakąś ustawę, która ma chronić zwierzęta przed ich właścicielami, natychmiast lasy i ulice zaludniają się zwierzętami wyrzucanymi przez właścicieli, którzy nie chcą się do tego stosować. To, że dzieci są źle traktowane przez rodziców, jest efektem tego, że państwo wtrąca się w rodzinę i ludzie zaczynają traktować dziecko jako swoje zagrożenie. Człowiek się boi, że jak przyłoży szczeniakowi w tyłek, to może pójść do więzienia, i w tym momencie nie traktuje dziecka jako swoje, trzeba to zrozumieć.
(Głos z sali: To dziecko jest własnością?)
Oczywiście, że tak. System emerytalny to spowodował. Dawniej dzieci nie były maltretowane, nie były zabijane, nie były katowane...
(Głos z sali: Oczywiście.)
...ponieważ dziecko było bezcenne, bo to dziecko na starość utrzymywało rodziców. Dzisiaj będzie emerytura, więc dziecko można zabić i to się nie odbije na moim losie na starość.
Dziecku należy się również życie w środowisku naturalnym. Naturalnym środowiskiem dla dziecka jest dom, w którym jest matka. To wy powyrzucaliście matki z domów. Byłem w Andrychowie na spotkaniu, 300 kobiet pracowało w fabryce, one miały do mnie jedno pytanie: Panie pośle, kiedy nasi mężowie będą zarabiali tyle, żebyśmy my nie musiały pracować? Bo pani poseł to dla swojego dziecko wynajmie opiekunkę, ale ich dzieci - z kluczami na szyi, na ulicy, gangi, narkotyki. Matka musi być w domu, oczywiście, że tak.
(Głos z sali: Powodzenia.)
Naturalnym środowiskiem dziecka są grupy rówieśnicze. Chłopcy się biją między sobą i to jest normalne, muszą się bić, to jest normalne: chłopcy muszą się bić, muszą być agresywni. Dziewczynki nie. Trzymanie szkół koedukacyjnych jest zaburzeniem naturalnych relacji dzieci. Normalne dzieci tworzą grupy chłopięce i grupy dziewczęce. Oczywiście, że tak. Mogę podać przykład: chyba w Opolu Lubelskim... (Dzwonek)
Jeszcze skończę.
(Poseł Urszula Zielińska: Nie, niech pan nie kończy.)
...jak stworzono w jednej klasie koedukację, dzieci odmówiły powrotu do klas koedukacyjnych.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Janusz Korwin-Mikke:
Dobrze, ja już skończyłem, czas mi się skończył.
(Poseł Urszula Zielińska: Nikt pana nie słucha.)
Panie rzeczniku, proszę być normalnym człowiekiem, a nie lewakiem.
Przebieg posiedzenia