9. kadencja, 79. posiedzenie, 1. dzień (11-07-2023)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3408, 3408-A i 3464).
Poseł Dobromir Sośnierz:
Ja jeszcze chciałem zapytać o tę nieszczęsną homeopatię, bo ustawa uznaje te preparaty homeopatyczne za lecznicze, chociaż ta sama ustawa mówi, że te leki nie muszą udowadniać swojej skuteczności. Nie muszą udowadniać, czyli jakby nie było żadnych leków homeopatycznych. Co więcej, homeopatia jest też ujęta w rozporządzeniu ministra zdrowia o programie studiów medycznych. Pytam, czemu nie ma tam irydologii, chiromancji albo np. upuszczania krwi. To jest przecież nic innego jak nowoczesny szamanizm. Przypominam, tych, którzy nie wiedzą, informuję, że homeopatia zasadza się na takim przekonaniu: czym się strułeś, tym się lecz. Zgodnie z tym podaje się substancję, która wywołuje podobne objawy jak choroba. Ponieważ jest to oczywiście idiotyczna koncepcja, stworzono koncepcję pomocniczą, że ten lek się wzmacnia poprzez rozpuszczanie. I takie standardowe, stosowane w homeopatii rozcieńczenie typu C30 oznacza, że 2 mld dawek na sekundę trzeba by podawać przez 4 mld lat 6 mld pacjentów, tak żeby jeden z nich trafił na jakąkolwiek cząsteczkę pierwotnej substancji czynnej. (Dzwonek) W tych lekach po prostu nie ma nic z pierwotnej substancji, stąd stworzono koncepcję pamięci wody, która rzekomo zapamiętuje tę pierwotną substancję - nie wiadomo dlaczego akurat tę, a nie inną - a zapamiętuje poprzez wytrząsanie tego roztworu. Każdy widzi, że to jest tak idiotyczna koncepcja, że wstyd uczyć o tym na studiach medycznych. Czy ministerstwo poprze ewentualną ustawę wykreślającą homeopatię ze wszelkich ustaw i rozporządzeń?
Przebieg posiedzenia