9. kadencja, 79. posiedzenie, 1. dzień (11-07-2023)

16. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (druki nr 3478 i 3484).

Poseł Marcelina Zawisza:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Ministrze! Wysoka Izbo! Z danych OECD z 2020 r. wynika, że w Polsce ogólny poziom współpłacenia za leki wciąż wynosi astronomiczne 65%, gdy średnia unijna to 29%. Nasi południowi sąsiedzi Czesi płacą z kieszeni 36%, Niemcy - 18%, a Francuzi - 13%. Niestety tego problemu program PiS systemowo nie rozwiązuje. Warto dodać, że jest tak od lat, bo w 2019 r. ten wskaźnik wynosił 64%, a w 2017 r. - 66%.

    Zadałam panu ministrowi pytanie, o ile dokładnie obniży się współpłacenie za leki w naszym kraju po wprowadzeniu ustawy gwarantującej darmowe leki dla dzieci i osób powyżej 65. roku życia. Odpowiedzi nie uzyskałam. Dlaczego to tak ważne? Ze względu na to, ile rząd planuje przeznaczyć na realizację tego programu - 1,5 mld zł. Wyliczenia ekspertów wskazują jednak, że to szacunek na wyrost i program zamknie się w 1 mld.

    Jak mówiłam na komisji powtórzy się sytuacja z 2015 r., gdy obiecaliście seniorom darmowe leki. Później okazało się, że tych leków jest niewiele, a oni nadal muszą zostawiać w aptekach potężną część swojej emerytury.

    Ponad 2 lata temu złożyłam projekt ustawy, który gwarantowałby, że wszystkie leki kosztowałyby maksymalnie 5 zł. Koszt takiej ustawy to 11,5 mld zł w cenach z 2019 r., czyli 0,5% PKB. Dzięki temu pacjenci i pacjentki odczuliby realną jakościową różnicę. Można by skończyć z odchodzeniem od okienka aptecznego ze względu na cenę leków. Można by skończyć z paragonami grozy, gdy na leczenie trzeba wydać kilkaset złotych miesięcznie. Można by skończyć ze stawianiem pacjentek i pacjentów przed dylematem: leki czy jedzenie. Niestety taki program kosztuje nie 0,5‰ PKB, jak proponuje rząd, a 0,5%. I to jest to, co różni programy PiS i Lewicy - rząd wielkości.

    Podczas prac komisji i teraz proponujemy odpowiednie poprawki, by z tej w gruncie rzeczy taniej wrzutki wyborczej zrobić prawdziwy program znoszenia barier ekonomicznych w dostępie do leków. Poprawki będą obejmować mechanizm, który obok proponowanych bezpłatnych leków refundowanych dla dzieci i seniorów wprowadzi zasadę, że wszystkie zapisane na recepcie leki są dostępne w cenie nie wyższej niż 5 zł. Wnosimy również poprawkę dotyczącą finansowania, bo i tutaj rząd mętnie tłumaczy się, dlaczego chce upchnąć w budżecie NFZ kosztem innych zadań kolejną rzecz. Leki dla dzieci i seniorów oraz leki za 5 zł powinny być finansowane z budżetu państwa.

    I na koniec - panie ministrze, Wysoka Izbo, mamy kraj z 3-bilionowym PKB. Rozważcie, czy rzeczywiście to, co chcecie powiedzieć seniorom, pacjentom i pacjentkom aptek wykupującym leki, to: rzucimy wam miliard na odczepnego, i czy warto narażać na szwank reputację państwa polskiego, znowu oflagowując się w kampanii darmowymi lekami, które zaraz po wyborach rozpłyną się jak fatamorgana. Macie jeszcze szansę to zmienić. Skorzystajcie z niej. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia