9. kadencja, 79. posiedzenie, 1. dzień (11-07-2023)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druki nr 3129 i 3300).
Poseł Katarzyna Kretkowska:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt w założeniu ma na celu wsparcie przedsiębiorstw inwestujących w gminach, które mają wysoki wskaźnik bezrobocia i niskie dochody. Intencja ta oczywiście nie budzi naszych zastrzeżeń. Założenie, by wspomóc regiony słabo rozwinięte gospodarczo, z wysokim poziomem bezrobocia poprzez wsparcie mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw prowadzących tę działalność trudno kwestionować. Instrument, który ma służyć osiągnięciu tego celu, czyli skrócenie okresu amortyzacji i środków trwałych w postaci budynków i budowli niemieszkalnych z 40 lat, w zależności od poziomu bezrobocia, do 5 czy 10 lat także tych zastrzeżeń nie budzi. Na posiedzeniu komisji przyjęliśmy poprawkę, by ta zniżka w amortyzacji, to przyspieszenie amortyzacji obowiązywało już od momentu uzyskania pozwolenia na budowę, a nie dopiero w momencie zakończenia inwestycji.
Projekt dotyczy zmiany podatkowej. Będzie kolejną zmianą podatkową dla przedsiębiorców. Tylko w ostatnim miesiącu bodaj czwartą z rzędu, a chyba kilkusetną od początku kadencji PiS. To jest przecież totalny absurd. Ta konkretna propozycja zmiany wpłynęła do Sejmu w październiku ubiegłego roku i przeleżała, nie wiadomo czemu, 8 miesięcy. Podatki powinny być przecież przewidywalne i niezmienne. Jeśli już muszą być zmieniane, to nie częściej niż raz w roku, a nie kilkanaście razy czy częściej. Na częste zmiany w prawie i problemy z interpretacją przepisów wskazało w ostatnim badaniu jako zasadniczy problem aż 72% dyrektorów finansowych polskich przedsiębiorstw. Czy ta konkretna zmiana przyniesie korzyść rzeczywiście małym przedsiębiorstwom, które nie inwestują przecież wielomilionowych kwot w budynki? W praktyce finansowo może to być korzyść dla takich przedsiębiorstw niewielka. Konkretną korzyść przyniósłby powrót do poprzednich zasad dotyczących składki zdrowotnej, tych sprzed Polskiego nie-Ładu, gdy mogła być ona odliczana.
Dzisiaj brak możliwości odliczania znacząco zmniejsza dochody i zwiększa obciążenia okołopodatkowe polskich przedsiębiorstw. Rzeczywistą korzyść przyniosłoby zmniejszenie cen nośników energii: paliwa, energii elektrycznej i gazu, a przecież rząd ma kontrolę nad spółkami Skarbu Państwa, które te ceny wyznaczają. To te ceny zabijają polskie małe i średnie firmy. W ubiegłym roku ilość bankructw i niewypłacalności wzrosła o 30%. To o takie zmiany należałoby zabiegać, panie pośle Sachajko, w ramach państwa prawicowej koalicji.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Jakiej prawicowej?)
W tym projekcie nadal brakuje mechanizmu rekompensaty dla samorządów z tytułu uszczuplenia ich dochodów. Nawet jeśli ma to być amortyzacja nowych inwestycji, których jeszcze nie ma, to jednak dochody te będą mniejsze. Dochody już zostały dramatycznie uszczuplone pseudoreformą podatkową, nieuzupełnioną właściwą rekompensatą dochodów bieżących samorządów z tytułu wprowadzenia zwolnień dla wybranych grup podatkowych i podniesienia progu. Nie mówiąc już o tragedii związanej z niedostateczną subwencją oświatową, która trafia do samorządów w wysokości tylko 50, maksimum 60% kwoty, jaka winna trafiać, co zawsze przy tych okazjach będę przypominać. Niemniej klub parlamentarny Lewicy sam ten projekt, zgodnie z jego intencjami, poprze. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia