9. kadencja, 79. posiedzenie, 1. dzień (11-07-2023)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskich projektach ustaw:
   - o ustanowieniu Narodowego Dnia Wspomnienia Gehenny Polskich Dzieci Wojny,
   - o ustanowieniu Narodowego Dnia Dzieci Wojny
   (druki nr 3147, 1380 i 3373).

Poseł Krzysztof Piątkowski:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Bardzo dziękuję pani poseł Monice Falej za projekt. Dziękuję panu posłowi Jackowi Kurzępie. Rzeczywiście dyskusja na temat obydwu projektów była zgodna. I słusznie, bo trudno się spierać o sprawy tak istotne jak chęć upamiętnienia zbrodni chyba najgorszej, jaką możemy sobie wyobrazić. Trudno zbrodnie porównywać, ale wtedy, kiedy jesteśmy świadkami albo słyszymy o zbrodniach przeciwko dzieciom, to serce nam pęka, tak jak pękło serce zbudowane przez Jadwigę Janus w samym środku łódzkiego parku na Bałutach, w bezpośrednim sąsiedztwie obozu na Przemysłowej.

    W czasie wojny zginęło bardzo, bardzo wiele dzieci. Zginęło ich bardzo wiele w Polsce. Cierpiały, były świadkami cierpienia, głodowały, zmuszano je do pracy, bito, mordowano. Prawdopodobnie zdecydowanie ponad 2 mln dzieci na ziemiach polskich, polskich dzieci, wśród nich wiele dzieci pochodzenia żydowskiego... Ale przy okazji chcę przypomnieć o tym, że ginęły również dzieci przywożone do Polski w czasie II wojny światowej. Tutaj też ginęły dzieci, np. w Litzmannstadt Ghetto na terytorium mojego rodzinnego miasta, przywożone z tak nieodległych w sumie krajów jak Luksemburg, Austria, Czechy, Niemcy. Ginęli również Sinti, Romowie. Warto wspomnieć o miejscu, które wciąż w Polsce jest mało znane, które przeszło do historii jako kuźnia Romów, gdzie w jednej czynszowej kamienicy, podobnie jak obóz na Przemysłowej, wciśniętej w granice Litzmannstadt Ghetto, zmieszczono 6 tys. osób, a wśród nich naprawdę bardzo, bardzo wiele dzieci.

    Jeszcze raz więc dziękuję. Dziękuję za hołd złożony dzieciom. Dziękuję też za to, że w jednym z projektów, uzasadnień projektów znalazł się opis obozu na Przemysłowej, bo to rzeczywiście szczególny przykład bestialstwa. Oczywiście historycy różnie informują o tym, ile dzieci tam zginęło. W starszych opracowaniach mówi się, że to ok. 12 tys., w nowych, m.in. autorstwa pracowników łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, mówi się, że to ok. 3 tys., ale przecież nie ma to większego znaczenia. To jest niewyobrażalna zbrodnia i to się nigdy, nigdy nie powinno wydarzyć.

    Oczywiste, że klub Platformy Obywatelskiej poprze ten projekt. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia