9. kadencja, 79. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2023)
18. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Wąsik:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rzeczywiście wydaje się, że opinia publiczna powinna poznać kilka faktów i kilka prawdziwych informacji na temat prowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości polityki migracyjnej. Rzeczywiście ostatnio w przestrzeni publicznej pojawiło się kilka takich dużych fejków.
Pierwsza rzecz to oczywiście mieszanie pojęć, mieszanie nielegalnej imigracji z przyjmowaniem pracowników tymczasowych. To jest rzecz oczywista, oczywiście fałszywa.
Przypomnę: nielegalna migracja to jest napływ do kraju osób, które przekraczają zieloną granicę niezgodnie z prawem, których tożsamość często nie jest znana i którzy najprawdopodobniej wybierają tę drogę, bo w sposób legalny nie dostali się albo nie mogli się dostać do Unii Europejskiej. Natomiast przyjmowanie pracowników tymczasowych to jest coś zupełnie innego. Unia Europejska potrzebuje pracowników do prac rolniczych, do prac terminowych. Także Polska potrzebuje tych pracowników. To jest oczywiste.
I pojawia się kolejny fejk: że to rząd sprowadza migrantów do Polski. To jest oczywiście fejk. Chciałem powiedzieć, że o wszystkie pozwolenia na pracę, także na pracę tymczasową, nie występuje rząd, ale występują pracodawcy polscy. Dlaczego to robią? Bo w Polsce jest najniższe w Unii Europejskiej bezrobocie. Według Eurostatu jest to 2,7%. Tylko Czechy mają na tym samym poziomie.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Gdyby pan poseł z Platformy Obywatelskiej raczył nie krzyczeć, kiedy mówię... Dobrze?
Bo w Polsce jest najniższe bezrobocie, 2,7%. Tylko Czesi mają na podobnie niskim poziomie w Unii Europejskiej. Mamy największą liczbę Polaków aktywnych zawodowo. Szanowni państwo, ponad 17 mln Polaków legalnie pracuje zawodowo. Nigdy w historii Polski nie było tak wysokiego wskaźnika jak dzisiaj, za rządów Prawa i Sprawiedliwości. (Oklaski)
Są w Polsce prace, których Polacy nie chcą wykonywać. Są to niektóre prace rolnicze, prace sezonowe, prace w usługach, w handlu itd., itd. Oczywiście rząd na wniosek przedsiębiorców prowadzi odpowiedzialną i racjonalną politykę migracyjną. Nadrzędną zasadą polskiej polityki migracyjnej jest to, że państwo polskie ma prawo samo decydować, kto do Polski może przyjechać, a kto nie może przyjechać. Oczywiście są różne sytuacje, różne zagrożenia i podzieliliśmy kraje, mamy cztery grupy krajów. Są kraje Unii Europejskiej, w przypadku których nie potrzeba żadnych zezwoleń. Są kraje, w przypadku których uznajemy przyjazd osób stamtąd do pracy za bardzo pożądany. Jest to Ukraina, Białoruś, Mołdawia, Armenia. Są także kraje, w przypadku których rzeczywiście jest wysokie ryzyko, nazwijmy to, migracyjne, gdzie przeprowadzamy bardzo szeroką weryfikację osób, które przyjeżdżają do Polski.
Chciałbym powiedzieć, jak wygląda weryfikacja tych osób. To właśnie tymi fejkowymi danymi posłużył się Donald Tusk, mówiąc, że 135 tys. pracowników muzułmańskich przyjechało do Polski, bo otrzymało pozwolenie na pracę. Otóż pozwolenie na pracę jest pierwszym, wstępnym etapem całej procedury. Występuje o nie do wojewody pracodawca, zgłaszając często wielokrotnie więcej osób, niż potrzebuje, bo wie dobrze, że będzie odsiew pracowników na następnych etapach. Później te osoby są sprawdzane przez polskie służby, ale nie tylko przez polskie służby, bo wykorzystujemy bazy danych wszystkich służb, z którymi współpracujemy, Europolu, Interpolu, także służb naszych sojuszników. Jeżeli osoby figurują w tych bazach danych w sensie negatywnym, nie ma mowy o wizie. Sprawdzamy także autentyczność dokumentów wymaganych do złożenia w celu uzyskania wizy. Robią to nasi konsulowie. I wreszcie jest prowadzona rozmowa konsularna. Na podstawie tej rozmowy konsularnej konsul wydaje decyzję, czy wydać wizę, czy nie.
W przypadku tych 135 tys. pozwoleń na pracę, o których tak często mówi Donald Tusk, wydano jedynie 28 tys. wiz. Co szósta osoba otrzymała wizę do Polski - podkreślam - do pracy. To jest wiza czasowa. Te osoby nie mają prawa zakupywać tutaj nieruchomości, nie mają prawa sprowadzać tutaj rodzin, mają prawo wykonywać pracę.
Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że Straż Graniczna kontroluje wykonywanie tej pracy, wydawanie tych wiz i działa w momencie, kiedy pojawiają się wątpliwości. Kiedy termin wizy jest przekraczany, kiedy osoba nie wyjedzie z powrotem, robimy readmisję. W ostatnich 3 latach readmisji podlegało 2200 osób. Tylko do połowy tego roku już ponad 600 osób, które złamały zasady wizowe, zostało poddanych readmisji.
Chciałbym podkreślić, że w Polsce dzisiaj pracuje ok. 1 mln pracowników z zagranicy. Z krajów wysokiego ryzyka migracyjnego pochodzi jedynie 2,5%. W ogromnej większości pracują u nas Ukraińcy, Białorusini i osoby z krajów bezpiecznych migracyjnie.
Chciałbym także podkreślić, że rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadzi bardzo konsekwentną politykę wynikającą z traktatów, wynikającą z naszych umów międzynarodowych. Przeznaczamy duże środki na Straż Graniczną, na ochronę granicy strefy Schengen, naszej wschodniej granicy, zbudowaliśmy zaporę, zbudowaliśmy zaporę perymetryczną i bardzo dokładnie pilnujemy naszej granicy wschodniej, żeby nielegalni migranci nie napływali do Polski. A do całej Europy w zeszłym roku napłynęło 330 tys. nielegalnych migrantów, szanowni państwo, 330 tys. nielegalnych migrantów, z czego ponad 160 tys. przez Morze Śródziemne.
Chciałbym tu przedstawić jeszcze jedną informację, bo państwo podkreślaliście, że rząd sprowadza migrantów do Polski. Nie.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Zawsze tak podkreślaliście, panie Nitras.
(Poseł Sławomir Nitras: My jeszcze nic nie powiedzieliśmy.)
(Głos z sali: Cały czas mówicie...)
(Poseł Joanna Borowiak: Nakłamaliście tyle, że...)
Tak jak powiedziałem, o pozwolenia na pracę występują pracodawcy. Rząd pilnuje, żeby nie było nielegalnej imigracji.
(Poseł Sławomir Nitras: Największy Orlen.)
Ale nie zawsze tak było.
(Poseł Sławomir Nitras: Dobrze mówię?)
Ja przytoczę tutaj pismo, szanowni państwo, które wyszło z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Było zaadresowane do prezydentów, burmistrzów, wójtów, wszystkich samorządowców w województwie mazowieckim. W związku z trwającymi pracami w zakresie przyjęcia do Polski uchodźców w ramach relokacji oraz przesiedleń zwracam się z prośbą o przesłanie informacji: Czy państwa gmina gotowa jest do przyjęcia uchodźców? Jeśli tak, to jakiej liczby? W tym celu proszę o wypełnienie załączonej tabeli. Pragnę również zaznaczyć, że informacje wpisywane do tabeli powinny obejmować dane dotyczące możliwości gminy, a nie już obecnych w gminie cudzoziemców. Proszę o przesłanie załączonej tabeli do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, uwaga, do dnia 15 października 2015 r.
(Poseł Sławomir Nitras: No i ile Ukraińców przyjedzie...)
To było przygotowanie rządu PO-PSL do przyjmowania kwot przymusowych migrantów.
(Poseł Sławomir Nitras: Gdzie tam jest napisane ˝przymusowo˝?)
Jak uzyskałem informację w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim, to pismo poszło na polecenie ówczesnego ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
(Poseł Sławomir Nitras: Czemu manipulujesz? Przecież tam nie było ˝przymusowo˝.)
Zostało skierowane do wszystkich samorządowców, nie tylko w województwie mazowieckim, ale i całej Polsce.
(Poseł Sławomir Nitras: Kłamca.)
Chciałbym się jeszcze odnieść do jednej rzeczy, która ostatnio zafunkcjonowała w opinii publicznej, równie nieprawdziwej. Otóż pan przewodniczący Donald Tusk twierdził, że rząd wyda rozporządzenie, które umożliwi przyjęcie ogromnej liczby pracowników cudzoziemskich z krajów wysokiego ryzyka. Otóż zanim pan Donald Tusk dowiedział się o tym, że taki projekt w ogóle jest, pan minister Mariusz Kamiński zareagował i jego zastępca pan minister Bartosz Grodecki, znany tu co poniektórym...
(Poseł Sławomir Nitras: Oczywiście.)
...skierował pismo, które zablokowało ten projekt już u zarania. Tak że pan Donald Tusk posługiwał się projektem, który nie funkcjonował w zasadzie w obiegu rządowym.
(Poseł Sławomir Nitras: A ty nie masz wyroku?)
Chciałbym państwu powiedzieć, że siedzi tutaj pan poseł Nitras, który niezwykle krzyczy i niezwykle przeszkadza, zachowuje się w sposób, który jest niegodny parlamentarzysty, panie Nitras.
(Poseł Sławomir Nitras: Bo manipulujesz.)
Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Sławomir Nitras: A ty jesteś godny? Chłopie, ty masz wyrok karny.)
(Poseł Paweł Kowal: Czemu pan usunął Tomasza... ze znajomych?)
(Głos z sali: Proszę zareagować na zachowanie posła Nitrasa.)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty)
Przebieg posiedzenia