9. kadencja, 79. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2023)

25., 26. i 27. punkt porządku dziennego:


   25. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2022 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2022 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 3305, 3371 i 3404).
   26. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez Prezesa Rady Ministrów ˝Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2022 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego˝ (druki nr 3289 i 3384).
   27. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2022 roku wraz ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych (druki nr 3308 i 3385).

Poseł Andrzej Kosztowniak:

    Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Państwo Ministrowie! Wysłuchałem z najwyższą uwagą tych wszystkich słów, które zostały wypowiedziane przez moje koleżanki i moich kolegów. Pan minister w większości skomentował te wszystkie niestety nieprawdziwe informacje, które trudno powiedzieć, po co są serwowane Polakom. Wydaje się, że tylko po to, aby, nie mając żadnego pomysłu na Polskę, próbować wzniecać awantury. Ale szanowni państwo, pozwolę sobie skomentować dosłownie cztery rzeczy.

    Negatywna opinia Najwyższej Izby Kontroli odnośnie do budżetu. Wszyscy państwo jak mantrę to powtarzaliście i nie wiem, czy w ogóle zapoznawaliście się z tym dokumentem, bo odnoszę wrażenie, że nikt w ogóle nie spojrzał na ten dokument. Opisowa opinia to nie negatywna, i powinniście bardzo dobrze o tym wiedzieć. Najwyższa Izba Kontroli, co więcej, nie odniosła się do sposobu wydatkowania tych pieniędzy. Odniosła się, wskazując na to, że budżet został zrealizowany w sposób właściwy, zgodny z prawem, więc nie mogła się do tego odnieść negatywnie. Odniosła się tylko i wyłącznie negatywnie do obszaru części pieniędzy, które są w funduszach. I w sprawie tych funduszy państwo jak mantrę powtarzacie, krzyczycie, opowiadacie różne rzeczy, ale przypomnę, że bez względu na to, jaką reprezentujecie grupę polityczną, za was również te fundusze istniały, z nich korzystaliście i w żaden sposób wam nie przyszło do głowy, żeby je likwidować. A dzisiaj drzecie szaty, krzycząc, że te pieniądze są wyprowadzane poza budżet. Przypomnę państwu: za was również były wyprowadzane.

    Ale odniosę się do tych funduszy, które dzisiaj istnieją. Chciałem zapytać was o pewną alternatywę, bo z jednej strony słyszę, że fundusz na obronę narodową, na zakupy zbrojeniowe jest niewłaściwy. Za co wy chcieliście kupić ten cały sprzęt, który dzisiaj kupujemy? Mówicie o tym, żeby nie zadłużać, żeby nie wyprowadzać tych pieniędzy do funduszu. Wiecie bardzo dobrze, że w przypadku jednorocznej pozycji w budżecie państwa nie bylibyśmy w stanie tego zmieścić, co więcej, nie bylibyśmy w stanie dokonać tych zakupów.

    Zadaję wam publicznie pytanie: Za co chcieliście kupić tę broń i czym wy się chcecie bronić, w sytuacji gdyby niestety nastąpiła taka potrzeba? A przypomnę, że w czasie, kiedy powinniśmy kupować, usłyszałem to stwierdzenie na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, że przez 10 lat będą przychodzić te zakupy do nas. To ja wam zadam pytanie: Co wy 10 lat temu robiliście z polską armią i z wydatkami na polską armię? Przypomnę wam, że w tamtym czasie likwidowaliście na wschodzie naszego państwa jednostki wojskowe. Jest z nami albo był przynajmniej wiceminister obrony narodowej i myślę, że śmiało to potwierdzi.

    Jeszcze raz zadaję wam, być może niepotrzebnie, to pytanie: Jak chcecie kupować tę broń, nie wydając pieniędzy? Macie ciekawą tendencję do rozdysponowywania wszystkiego wszędzie i wydawania poleceń, ale nie chcecie zabezpieczyć źródeł finansowania. Podobnie było z tarczami COVID-owymi. Tarcze COVID-owe miały być dla każdego w każdej ilości, tylko nie chcieliście przeznaczyć na to ani złotówki. Dzisiaj, kiedy utrzymaliśmy bezrobocie na najniższym poziomie w Europie, mamy najwyższy, choć oczywiście w żaden sposób nas niezadawalający, poziom wzrostu PKB, twierdzicie, że to też było niewłaściwe.

    Pokażcie kiedykolwiek jakieś rozwiązanie poza tym - tu przejdę do drugiej kwestii - że nazywacie kogoś złodziejem. Przypomnę wam, że jesteście posłami na Sejm Rzeczypospolitej, podobnie jak my tu wszyscy na tej sali... chociaż nie, pewnie nie wszyscy. Większość z nas jest posłami na Sejm Rzeczypospolitej, a pan minister jest również funkcjonariuszem publicznym, i na każdym z nas spoczywa pewien obowiązek. Jeżeli posiadacie wiedzę, że w gronie Prawa i Sprawiedliwości są złodzieje, to martwię się o was, bo któregoś dnia może was ktoś zapytać, dlaczego nie poinformowaliście o tym właściwych organów. Przypomnę, że jest to nasz obowiązek, bez względu na to, czy ktoś siedzi po tej stronie sali czy po tamtej stronie sali. Każdego z nas to w równym stopniu dotyczy.

    Inflacja to trzecia rzecz, którą tak mocno podnosicie. Wiem, że nie chcecie przyjąć rzeczy oczywistych, które są powszechnie dzisiaj znane na świecie. Powtarzanie cały czas tego, że najwyższa inflacja w jest Niemczech... Oczywiście trudno jest porównywać polską gospodarkę z niemiecką i nikt z naszej strony nigdy tego nie czynił, ale podobna sytuacja jest w strefie euro, identyczna sytuacja jest w Stanach Zjednoczonych i w większości miejsc na świecie. Niestety proces inflacyjny trawi dzisiaj świat i myślę...

    (Poseł Mirosława Nykiel: Prawda.)

    ...że przez najbliższych kilka lat będzie to robił bez względu na to, kto będzie w tym czy innym w miejscu rządził. Państwo również powinniście to zaakceptować, choć trudno jest akceptować sytuację, w której tracimy pieniądze, bo to każdego z nas dotyczy.

    (Poseł Mirosława Nykiel: Trzeba odrobić lekcje i sprawdzić tę inflację.)

    Dobrze, proszę pani, z przyjemnością odrobię każdą lekcję, nawet tę, o której pani mówi.

    Jeśli chodzi o czynniki inflacyjne, to wszystkie te mądre organizacje międzynarodowe, począwszy od agencji ratingowych, kończąc na organizacjach, które my bardzo w Europie lubimy, a więc na Europejskim Banku Centralnym, Banku Światowym, funduszu walutowym, wskazują na to, że czynniki inflacyjne również w Polsce to przede wszystkim determinanty zewnętrzne. Proszę odrobić lekcje, pani poseł.

    (Poseł Mirosława Nykiel: Odrobiłam. To pan nie odrobił.)

    Ewidentnie nie zwracała pani uwagi na to, jakie lekcje powinna pani odrobić. Nie dyskutujmy może, bo myślę, że ta dyskusja nie ma sensu.

    Jeżeli inflacja jest tak wysoka, to nie mogła ona powstać z powodu tego, kto dzisiaj siedzi na tej sali. Z całym szacunkiem oczywiście do wszystkich osób na sali, ale myślę, że aż tyle takich wpływów nie mamy, żeby decydować o poziomie inflacji i cenie pieniądza w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech, choć każdy by sobie pewnie życzył, żeby Polacy mieli aż tak wielki wpływ na gospodarkę światową. Póki co nie mamy takiego wpływu i myślę, że długo, długo jeszcze nie będziemy mieć.

    Proszę państwa, jednym z podstawowych powodów wzrostu inflacji w Europie, również w Polsce, jest to, co się stało niestety przy udziale również polskiego polityka. Powiem wprost: chodzi o Donalda Tuska. To Donald Tusk wspólnie z panią Angelą Merkel i Władimirem Putinem utrzymywali pewną symbiozę, symbiozę grupy, w cudzysłowie, trzymającej władzę w Europie z prezydentem Rosji. Prezydent Rosji tworzył sobie fundusz dobrobytu narodowego. To taki fundusz, w którym Rosja zbiera pieniądze, okradając tak naprawdę Rosjan ze wszystkich możliwych rzeczy, począwszy od edukacji, zdrowia, dróg, po prostu wszystkiego. Wpłacane są tam pieniądze choćby z ropy i gazu. Te ok. 180 mld czy 190 mld dolarów, które zostały tam zgromadzone... To jest tak naprawdę fundusz na walkę z Europą. Dzisiaj Rosja walczy z Ukrainą, a w jakimś stopniu też z Europą. Co takiego się działo, że elity europejskie na czele z Donaldem Tuskiem tego nie dostrzegały? Uzależniły od Rosji, jeśli chodzi o energetykę, w sposób jednoznaczny zarówno Europę, jak i w dużej mierze Polskę. Dzięki Bogu, zdarzyło się tak, że w Polsce z tą zależnością zrywamy.

    Ostatnia rzecz - zadłużenie Polski. Krzyczycie państwo, rozrywacie szaty, mówicie, że to tak dużo. Tak, to oczywiście dużo, bo 49% w relacji do PKB to jest bardzo dużo. Każdy z nas by chciał mieć 4,9%, ale to jest w dzisiejszych warunkach - nie tylko w Polsce, lecz także w Europie - niemożliwe. Często pchacie nas w stronę strefy euro, w której zadłużenie jest na poziomie 91,6%. Porównajcie 49% z 91,6%...

    (Poseł Mirosława Nykiel: ...wstydu oszczędź.)

    Proszę nie mówić o wstydzie...

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: A murzyni ludzi zjadają.)

    Zapewne tak, bo w każdym...

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    To nie jest dyskusja, tylko wystąpienie posła sprawozdawcy, więc proszę nie prowokować.

    Poseł Andrzej Kosztowniak:

    Szanowni Państwo! Państwa dzisiejsze wystąpienia zawierały nieprawdziwe informacje dotyczące Najwyższej Izby Kontroli. Z pełną premedytacją oszukiwaliście. Nazywaliście innych złodziejami, nie mając ku temu żadnego powodu, mając świadomość, że to wasz lider w dużej mierze odpowiada za to, co się dzisiaj dzieje w Europie, a więc za poziom inflacji.

    (Poseł Mirosława Nykiel: Chciałby pan...)

    Proszę pani, on za to odpowiada.

    (Poseł Mirosława Nykiel: 8 lat rządzicie. Wy za to odpowiadacie.)

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Jeszcze raz zwracam uwagę, że to nie jest dyskusja. Prosimy pana przewodniczącego o zmierzanie do konkluzji.

    Poseł Andrzej Kosztowniak:

    Będę zmierzał do konkluzji.

    Panie Marszałku! Bardzo proszę o to, żeby mi pani poseł nie przeszkadzała.

    (Poseł Andrzej Szlachta: 5 minut jeszcze ma.)

    (Poseł Mirosława Nykiel: Rządzić i nie odpowiadać za nic.)

    Pani poseł, jeżeli pani będzie występować, to zapewniam panią, że nie będę pani przeszkadzał. Proszę o to samo. Obowiązuje zasada wzajemności. Nie wiem, czy pani rozumie, o czym mówię.

    (Poseł Mirosława Nykiel: Niech pan kończy, bo już następny punkt jest...)

    Może pani nieco zastopować? Dziękuję pani bardzo.

    Te wszystkie państwa wypowiedzi, szanowni państwo, dzisiaj w ogóle nie odnosiły się do budżetu państwa, a więc do meritum, do kondycji finansów publicznych w państwie polskim, tylko były nieudolną próbą uderzenia w rządy Prawa i Sprawiedliwości. Nie macie żadnego pomysłu poza tym, że głośno krzyczycie i ubliżacie innym. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia