9. kadencja, 79. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2023)

52. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3477 i 3480).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ubolewam, że posłowie opozycji nie spróbowali nawet przez chwilę skoncentrować się na treści projektu, natomiast wywołali awanturę i mają pretensje o to, że nie wiedzą, o co chodzi w ustawie. Wystarczyło zostać na pierwszym czytaniu i zadawać dogłębne pytania.

    (Poseł Monika Falej: Nie było pierwszego czytania.)

    Było pierwsze czytanie. Gdybyście wysłuchali... Ja w tej chwili odpowiadam na pytania i...

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Pani minister nie jest od oceniania posłów.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Proszę nie dyskutować z ław.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    Odpowiadam, że było. Wypowiedź Biura Legislacyjnego jest taka, że termin 3-dniowy jest instruktażowy i posłowie mieli prawo przegłosować jego skrócenie. Państwo mieli prawo brać w tym udział.

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Nie, nie, ten artykuł regulaminu... Wstyd.)

    Przejdę teraz do kwestii ustawy i do odpowiedzi, bo padły tu też oprócz...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Państwo chcecie wywołać awanturę, ale ja będę jednak odpowiadała na pytania. Chcę odpowiedzieć na takie pytanie, które tutaj padło. Była jedna wypowiedź merytoryczna - wypowiedź Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. I tutaj można się z tym zgadzać bądź nie, ale trzeba wziąć pod uwagę kontekst, że branżowe centra umiejętności są kontynuacją reformy, która rozpoczęta została w 2017 r., a kontynuowana i gruntowanie przygotowana była w 2019 r. Przynosi ona już efekty, a branżowe centra umiejętności są elementem dodatkowym, wieńczącym tę reformę.

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Dlatego musicie kolanem to przepychać.)

    Nie trzeba kolanem. Pracodawcy i branże, a przede wszystkim pracodawcy i firmy na tę ustawę czekają. Realizujemy ten projekt od 2 lat, branżowe centra umiejętności...

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Dlatego od 2 lat nie mogliście jej przyjąć?)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Niechże pani przestanie przeszkadzać. Jest pani nie na targu, tylko w Sejmie.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    My od 2 lat prowadzimy projekt branżowych centrów umiejętności, przygotowujemy go. Rozmawialiśmy z przedstawicielami większości branż. Projekt został ogłoszony rok temu i jest realizowany w ramach prefinansowania z KPO. Dzisiaj podpisanych jest już ponad 20 umów, lada moment będzie ich 30, na realizację tych projektów, które łączą branże i pracodawców. I to jest to wyjście, że to są pracodawcy połączeni ze szkołami i samorządami, które są organami prowadzącymi, oraz uczelniami, jako tymi instytucjami, które mogą przewidywać kompetencje przyszłości. Mają być to formuły, które odchodzą od typowo szkolnego uczenia, a wchodzą w przewidywanie kompetencji przyszłości i pomagają też ludziom dorosłym przekwalifikowywać się, nabywać nowe umiejętności, nawet w tym samym zawodzie.

    Dzisiaj mamy świadomość, że być może nawet 60% dzieci, które się teraz uczą, może pracować w zawodach, których jeszcze nie ma. Mamy świadomość tego, że ok. 40% dorosłych ludzi będzie musiało się przekwalifikowywać. Branżowe centra umiejętności, które finansujemy z budżetu krajowego kwotą 1400 mln zł, są wyjściem poza sztywne ramy systemu kształcenia zawodowego. W tych branżowych centrach umiejętności będzie się spotykać kilka światów, w tym oczywiście świat szkoły, ale też świat ludzi dorosłych, którzy będą musieli cały się czas przekwalifikowywać czy doskonalić swoje umiejętności. W związku z tym, że w tym projekcie już w tej chwili biorą udział przedstawiciele 89 branż, potrzebne było skonstruowanie przepisów, które pozwolą funkcjonować temu projektowi i branżowym centrom umiejętności po zakończeniu trwającego 3 lata projektu. Dlatego chcieliśmy, żeby jeszcze w tej kadencji określono strukturę BCU, sposób jego funkcjonowania, finansowania. Tak, tego oczekiwały branże, tego oczekiwały szkoły, tego oczekują ci, którzy biorą udział w projekcie. I ten projekt był przez kilka miesięcy konsultowany z branżami, międzyresortowo. Wszystkie organizacje, świat branż i wszystkie stowarzyszenia opiniowały ten projekt.

    Przypomnę, że ten projekt uzyskał też pozytywną opinię komisji wspólnej rządu i samorządu oraz różnych organizacji branżowych. Dzisiaj trafia on do Sejmu, jest koniec kadencji i stąd wynika to przyspieszenie, z żadnych innych względów.

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Co robiliście 2 lata?)

    To jest projekt nie dla rządu, tylko dla branż, dla pracodawców i pracowników. I w tej chwili pani polityczny krzyk...

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Czym się zajmowaliście poza rozdawaniem kasy swoim kumplom?)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Pani poseł, nie jest pani w stanie się powstrzymać?

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    Pani umie w ogóle słuchać ze zrozumieniem?

    Przez 2 lata przygotowywaliśmy ten projekt. A muszę pani powiedzieć, że jak przejmowaliśmy rządy, to 40% dzieci po zasadniczych szkołach zawodowych trafiało na bezrobocie, chociaż mieliśmy najniższe bezrobocie od ćwierć wieku. Dzisiaj mamy osiągnięte wskaźniki. 81% zatrudnienia to jest wskaźnik Komisji Europejskiej na 2025 r.

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Przypomnieliście sobie 3 miesiące przed wyborami?)

    Świetnie się pani bawi, robiąc awanturę. Kompletnie pani nie zależy na edukacji, kompletnie pani nie zależy na rozwoju gospodarczym ani nawet na branżach. Wysłuchałaby pani przynajmniej ze zrozumieniem tego, co ja mówię, przynajmniej by się pani na tym skoncentrowała.

    Rozwój gospodarczy...

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Rozwój gospodarczy to willa w Lublinie czy na Saskiej?)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Pani minister, proszę nie dyskutować z osobami, które są na sali.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    Ja nie dyskutuję, tylko jeżeli ktoś mówi równocześnie...

    (Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Oczywiście, że pani poseł nie dyskutuje.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    To nie jest komisja, tylko drugie czytanie.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    Branżowe centra umiejętności...

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Proszę zmierzać do końca.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:

    Odpowiem jeszcze raz. Branżowe centra umiejętności są w tej chwili odpowiedzią na wyzwania rozwoju gospodarczego i kryzysu popandemicznego. One uwzględniają to, co zrobiliśmy od 2017 r. i od 2019 r. Przypomnę, że mieliśmy głęboką świadomość, iż rząd nie może zza biurka organizować kształcenia branżowego i technicznego, więc przygotowując reformy, już w 2019 r. przeprowadziliśmy kilkaset spotkań z kilkoma tysiącami pracodawców, którzy pisali podstawy programowe, weszli w podstawy programowe. Wpisaliśmy również do ustawy konieczność współpracy pracodawców ze szkołami, jeśli chodzi o tworzenie zawodów. Przygotowaliśmy prognozę zapotrzebowania na zawody w najbliższych latach i pod tym względem stworzyliśmy instrumenty finansowania. Jeśli chodzi o zawody, które będą potrzebne, to też przygotowaliśmy takie możliwości, żeby w razie potrzeby uczeń miał możliwość przekwalifikowania się.

    Dzisiaj mamy 58,5% dzieci, które wybierają kształcenie branżowe i techniczne, z czego 40% to są technika, ok. 18% to są szkoły branżowe i techniczne. Kiedy rozpoczynaliśmy nasze zmiany, było ich dużo mniej. Średnia europejska to 50%, a Niemcy, które często są dawane jako przykład, mają 54%.

    Nasze kształcenie branżowe dzisiaj może być światłem dla tych, którzy organizowali czy mają to kształcenie branżowe i techniczne organizowane w innych krajach. To też zaleca Komisja Europejska, by wykształcenie branżowe nie zamykało drogi, by to nie była droga jednokierunkowa, żeby w ramach tego kształcenia było też kształcenie ogólne, ponieważ w przypadku gdy młodzi ludzie będą mieli inne potrzeby, inne preferencje czy będą chcieli pracować w innych zawodach, by mogli w życiu to zmieniać.

    Dzisiaj po technikum czy po szkole branżowej pierwszego stopnia można kontynuować kształcenie i można, jeżeli ktoś zmieni swoje cele życiowe, cele osobiste i cele zawodowe, dalej się kształcić. Mamy naprawdę bardzo pięknie wyposażone szkoły branżowe i techniczne, osadzone w rzeczywistych warunkach pracy.

    Wreszcie polscy pracodawcy. To nie był problem, że my nie chcieliśmy, żeby pracodawcy byli uwzględnieni w kształceniu branżowym i technicznym. Nas pracodawcy pytali: A co my będziemy mieli, jeżeli będziemy się angażować w kształcenie branżowe? Więc wtedy trzeba było tłumaczyć i zmieniać świadomość: będziecie mieli zarówno dobrze przygotowanych pracowników, jak i proces rekrutacyjny za sobą. Wszystko, co dobre, może być wówczas, kiedy pracodawca jest już zaangażowany w tym kształceniu branżowym i technicznym. Badania pokazywały, że pracodawcy nie angażują się w dobre rozpoznanie kompetencji swoich pracowników i też temu mają służyć branżowe centra umiejętności.

    Chcę bardzo podziękować premierowi, że postawił na ten projekt, że była zgoda na to, żeby prefinansować, że 1400 mln trafi do polskich pracodawców i do polskich szkół na nowoczesne kształcenie branżowe i techniczne. Chcę podziękować ministrowi Grzegorzowi Pudzie za to, że udało się go przekonać do podpisania umowy na to, by móc to realizować w reżimie KPO, ale jednak w ramach prefinansowania. Chcę podziękować wszystkim przedstawicielom branż, którzy przez rok konsultowali z nami ten projekt. To jest trudny projekt. Chcę też podziękować tym, którzy wzięli udział w tym projekcie, i chcę, żeby tutaj jasno wybrzmiało: dbamy o to, żeby ten projekt mógł funkcjonować, żeby nie zakończył się, kiedy skończy się finansowanie w ramach funduszy z PFR-u, żeby było stabilne finansowanie po jego zakończeniu. Stąd przygotowane są mechanizmy zarówno dotacji przejściowej z rezerwy celowej, a także mechanizmy finansowania z subwencji. To będzie jeden z elementów tego, by te branżowe centra umiejętności funkcjonowały. Ale zależy nam, żeby branże, które są zaangażowane w te branżowe centra, inwestowały w rozwój technologii, wspólnie pracując z uczelniami. Stąd bardzo ważnym elementem i partnerem w branżowych centrach umiejętności są uczelnie, które mogą pokazywać, przewidywać czy prowadzić badania wdrożeniowe.

    Wychodzimy poza takie myślenie, że trzeba mieć skończoną szkołę branżową czy techniczną, żeby pracować w zawodzie. Będzie też zintegrowany system kwalifikacji, gdzie będzie można potwierdzać kwalifikacje zdobywane przez całe życie.

    Chcę podziękować wszystkim pracodawcom, którzy nam w tym projekcie pomagali, którzy pomagali go tworzyć, którzy wzięli udział, bo to jest bardzo trudny projekt. W tej chwili jest trzeci nabór i niezależnie od tej ustawy, czy ona by weszła, czy nie, to to, ilu jest chętnych i chce uczestniczyć w tworzeniu branżowych centrów umiejętności, świadczy o tym, że to jest bardzo potrzebne.

    My chcemy zapewnić bezpieczeństwo funkcjonowania tych centrów po projekcie, dlatego proszę zwrócić uwagę, że wszystkie elementy, które były długo dyskutowane. To był trudny projekt. Trzeba było wydyskutować sposób finansowania z ministrem finansów, trzeba było wynegocjować ze wszystkimi branżami, wynegocjować z różnymi organizacjami pracodawców. Dlatego to trwało, ale cieszę się, że jednak ten projekt powstał. Dziękuję również pani przewodniczącej, że nie ugięła się pod presją krzyków, szantaży. Projekt jest cenny, wartościowy dla rozwoju polskiej gospodarki, polskiego kształcenia branżowego i technicznego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia