9. kadencja, 79. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2023)
Oświadczenia.
Poseł Robert Obaz (tekst niewygłoszony):
Oświadczenie poselskie w sprawie 80. rocznicy rzezi wołyńskiej
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Krwawa niedziela przeszła do historii jako jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach narodu polskiego. 11 i 12 lipca 1943 r. ukraińscy nacjonaliści dokonali skoordynowanych ataków na ok. 150 polskich miejscowości, w okrutny sposób mordując ludność cywilną, w większości dzieci, kobiety i starców. Dzisiaj mija 80. rocznica tych tragicznych wydarzeń.
Pierwszej masowej zbrodni na ludności polskiej z Wołynia dokonano 9 lutego 1943 r., kiedy w Paroślach oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii podstępem związały mieszkańców wsi, po czym dokonały na nich mordu. Zginęły wtedy 173 osoby. Ataki na Polaków nasiliły się po tym, jak wiosną 1943 r. kilka tysięcy ukraińskich policjantów opuściło niemieckie formacje i wstąpiło w szeregi UPA. Wielu z nich było doświadczonych w dokonywaniu zbrodni, bo wcześniej brali udział w zagładzie Żydów. Kolejnym tragicznym momentem była noc z 22 na 23 kwietnia, kiedy UPA spaliła osadę Janowa Dolina, mordując ok. 600 osób. Kulminacja zbrodniczych działań OUN-UPA na Wołyniu nastąpiła w lipcu. Ukraińscy nacjonaliści wraz z sąsiadami ofiar, ukraińską ludnością dokonali skoordynowanego ataku na 150 miejscowości w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Zbrodniarze wykorzystali to, że w niedzielę ludzie gromadzili się w kościołach. Spalono i zburzono ok. 50 świątyń na Wołyniu.
Zbrodnia wołyńska jest jednym z najbardziej dramatycznych epizodów II wojny światowej. W przeciwieństwie do mordów dokonywanych przez okupantów niemieckich i sowieckich ludobójstwo na Wołyniu było często popełniane przez sąsiadów ofiar, których przodkowie przez wiele dziesięcioleci zamieszkiwali wraz z Polakami te same wsie i osady. Rzeź wołyńska nie była jednak spontanicznym wybuchem nienawiści, ale skutkiem długotrwałego oddziaływania ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, który za główny cel stawiał sobie stworzenie niepodległej, jednolitej etnicznie Ukrainy przez wymordowanie i wypędzenie Polaków oraz przedstawicieli innych narodowości. Plan ten próbowano realizować już we wrześniu 1939 r., gdy doszło do pierwszych mordów na Polakach i ataków na polskie dwory.
W 2016 r. Sejm ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. W uchwale przyjętej 22 lipca w Izbie niższej parlamentu oddano hołd ofiarom mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej (Polakach, Żydach, Ormianach, Czechach i przedstawicielach innych mniejszości narodowych), dokonywanych w latach 1943-1945 przez ukraińskich nacjonalistów z szeregów OUN, UPA, SS-Galizien i innych formacji. W uchwale wyrażono też wdzięczność wobec tzw. sprawiedliwych Ukraińców, którzy odmawiali udziału w mordach i ratowali Polaków.
W dniu wczorajszym w Warszawie odbyły się uroczyste obchody państwowe w 80. rocznicę zbrodni wołyńskiej, z udziałem m.in. marszałek Sejmu Elżbiety Witek i przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Rusłana Stefanczuka. Dziś każdy z nas zgodzi się, że pamięć i prawda to fundamenty dobrych relacji polsko-ukraińskich. Rodziny ofiar ludobójstwa popełnionego na Wołyniu często podkreślają, że nie o zemstę chodzi, ale o pamięć i prawdę. Musimy patrzeć w przyszłość, ale nie możemy odcinać się od przeszłości, która jest bardzo bolesna i bardzo tragiczna.
Przebieg posiedzenia