9. kadencja, 79. posiedzenie, 3. dzień (13-07-2023)
Oświadczenia.
Poseł Paulina Matysiak:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie tak dawno zajmowaliśmy się ustawą, która ma pomóc w likwidacji bomb ekologicznych, których samorządy nie są w stawnie samodzielnie rozbroić. Powstała z myślą o wielkich składowiskach niebezpiecznych odpadów, które cały czas stanowią poważne zagrożenie. To m.in. tereny dawnych zakładów w Bydgoszczy czy Zgierzu, o których z pewnością każdy kiedyś słyszał. Ale czy słyszeli państwo o Łaniętach pod Kutnem? Mamy tam do czynienia z podobnym problemem, lecz na mniejszą skalę.
Składowisko powstało 9 lat temu. Zgodę ówczesnej pani starosty na taką działalność dostała spółka z Łodzi. Gromadziła tam niebezpieczne odpady. Właściciel zniknął, zezwolenie zostało cofnięte, ale problem pozostał. W tym miejscu doszło już do dwóch niebezpiecznych pożarów. Ostatni miał miejsce pod koniec maja. Mieszkańcy muszą znosić uciążliwy zapach. Obawiają się o zatrucie chemikaliami, a te obawy rosną szczególnie latem, kiedy robi się gorąco. Skarżą się na problemy zdrowotne. Ich koszmar trwa, bo nadal nie uprzątnięto tego terenu.
3 lata temu interweniowałam w tej sprawie u starosty kutnowskiego Daniela Kowalika, ponieważ to na jego barkach spoczywa obowiązek usunięcia tych odpadów. Zapewnił mnie wtedy, że powiat będzie ubiegać się o dofinansowanie na ten cel i zabierze się do pracy. Tak się jednak nie stało. Kolejne wyjaśnienia, o które niedawno prosiłam, także nie przyniosły żadnych konkretów. Powiat nie potrafił znaleźć środków na ten cel. Radni nie zgodzili się na zaciągnięcie kredytu. Mówimy o naprawdę dużej kwocie - ponad 10 mln zł.
Poprosiłam także wojewódzki inspektorat środowiska o przedstawienie sytuacji. Z odpowiedzi niestety wyłania się dramatyczny obraz. Na składowisku w Łaniętach zgromadzone są różnego rodzaju niebezpieczne odpady, a co gorsza, wiele z nich znajduje się w uszkodzonych opakowaniach. Beczki są skorodowane, nie mają pokryw, brakuje dodatkowych zabezpieczeń. Rekomendacja inspektoratu jest jasna: należy ten teren jak najszybciej uporządkować, o czym powiat był wielokrotnie informowany.
Mieszkańcy mają dość tej bezczynności. Niedawno założyli (Dzwonek) komitet społeczny, który będzie walczyć o usunięcie tego składowiska. Jestem z nimi w kontakcie, mają moje pełne wsparcie. Właśnie w ich mieniu zabieram głos i pytam o konkrety w interwencjach i na posiedzeniach rad gminy i powiatu.
Kilka dni temu odbyło się spotkanie z udziałem starosty, lokalnego senatora i prezesa wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska. Mediom przekazano, że jest szansa na pozyskanie środków na usunięcie składowiska. Z pewnością będę dopytywać o konkrety, bo takie deklaracje padały już wcześniej, a nic nie zostało zrobione. Mam także głęboką nadzieję, że posłowie z Kutna, a oprócz mnie jest ich jeszcze dwóch, żywo zainteresują się tą sprawą. Dodam tylko, że ci posłowie, jak i wspomniany starosta i senator są związani z partią rządzącą. Może najwyższa pora wziąć się do pracy i pomóc mieszkańcom Łaniąt w tej konkretnej sprawie. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia