9. kadencja, 80. posiedzenie, 1. dzień (28-07-2023)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druk nr 3520).

Poseł Michał Gramatyka:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu Koła Parlamentarnego Polska 2050 Szymona Hołowni składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu, bo w tym projekcie nic nie trzyma się całości. Niby to jest projekt obywatelski, ale on nie jest obywatelski, bo zawiera rozwiązania, które są jako żywo przepisane z obu wersji lex Czarnek. Niby projekty obywatelskie są dla was ważne, ale tylko te, które składają wasi ludzie. Pozostałe albo mrozicie na długie dni, albo po prostu wyrzucacie do kosza.

    Przypomnę referendum w sprawie likwidacji gimnazjów. Prosiło was o to niemal 1 mln Polek i Polaków. To kompletnie nie miało dla was żadnego znaczenia. Obywatelski projekt trafił do kosza, został bezwzględnie odrzucony przez ten Sejm. Jeżeli coś doraźnie jest dla was korzystne politycznie, to potraficie dokonać cudów, np. w 54 godziny przeliczyć i zweryfikować 100 tys. podpisów, adresów i numerów PESEL. Jak tego dokonaliście, tego nie wie nikt. Sprawdzanie podpisów w poprzednich tego typu projektach zajmowało 10 razy więcej czasu. Samo prawo, jak przystało zresztą na lex Czarnek, również jest dramatycznie złe. Co to są: zagadnienia związane z seksualizacją dzieci? Nie wiadomo, nie ma legalnej definicji. Czy opinia kuratora jest czy nie jest wiążąca dla dyrektora szkoły? Nie wiadomo, dlatego że w tym zakresie regulacja jest totalnie niejasna.

    Dlaczego rodzice nie zyskują prawa do opiniowania zajęć prowadzonych przez organizacje harcerskie, również nie wiadomo. Wystarczy, że będą one miały patronat czy - jak to nazywacie - protektorat pana prezydenta. Takie projekty jedynie pogłębiają chaos panujący w polskiej edukacji, chaos panujący w szkołach. Polska 2050, Trzecia Droga mówi nie tego typu projektom i tego typu rozwiązaniom.

    Czy naprawdę nie dostrzegacie naprawdę poważnych problemów, przed którymi stoi dzisiaj polska szkoła? Czy naprawdę nie widzicie tego, że w 1/5 polskich gmin nie ma psychologa szkolnego, żadnego, nie ma dostępu do psychologa szkolnego? Czy naprawdę nie widzicie wyzwań nowych czasów, nie widzicie zagrożeń wynikających z Internetu, z rozwoju Internetu? Przecież w ogóle tego dzieci w szkole nie uczymy. Do tego nie potrzeba ani obywatelskich, ani rządowych projektów ustaw.

    (Poseł Dariusz Piontkowski: To nieprawda, panie pośle.)

    Wystarczy sensownie przeprowadzona lekcja informatyki, na której wskażecie im - zamiast uczyć dzieciaki na pamięć skrótów klawiszowych w systemach operacyjnych - jakie zagrożenia czyhają w Internecie, a nie będziecie opowiadać (Dzwonek) jakieś niedefiniowalne androny o seksualizacji Polek i Polaków. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia