9. kadencja, 80. posiedzenie, 1. dzień (28-07-2023)
18. punkt porządku dziennego:
Poprawione sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3477 i 3543).
Poseł Konrad Berkowicz:
To zabawne, jak wierzycie w to, że biurokratyczna machina państwowa, politycy nadążą za zmianami technologicznymi, zwłaszcza w dobie bezprecedensowej eksplozji technologii. Zanim wprowadzicie te szkółki zawodowe, to świat się tak zmieni, że to już będzie całkowity archaizm. Za tym może nadążyć tylko rynek prywatny, co widać. Powstała sztuczna inteligencja, powstała masa prywatnych szkoleń. Wy jeszcze nawet o tym nie pomyśleliście, i to jest normalne. Nie tym powinno zajmować się państwo.
Natomiast obrzydliwe jest to, co słyszę w tej debacie, a zwłaszcza to, co słyszałem w poprzedniej, dotyczącej edukacji, kiedy partie polityczne walczą ze sobą o to, która narzuci to, czego i jakimi metodami będą uczone polskie dzieci, która narzuci to, zgodnie z jakim światopoglądem będą wychowywane, a więc to, co będzie wrzucane do ich umysłów i serc. Tymczasem o tym powinni decydować wyłącznie rodzice, ludzie, którzy powołali dzieci do życia, którzy je kochają na pewno bardziej niż minister edukacji, który nie zna przecież większości dzieci. O tym powinni decydować rodzice, zwłaszcza że dzieci są różne. Dzieci są różne.
(Poseł Piotr Borys: To nie ten punkt.)
Tak, wypowiadam się o tym punkcie i wytłumaczyłem, dlaczego mówię o poprzednim w tym kontekście.
Dzieci są różne i mają różną wrażliwość, różne talenty, czyli dyspozycje wrodzone, różne usposobienie, czyli czułość duszy na fakty, różną wrażliwość. Dlatego różne metody nauczania i wychowywania są dobre dla różnych dzieci, a wy, i Platforma Obywatelska, której trudno tu słuchać, i PiS, walczycie o to, żeby narzucić jeden, ten sam system, który ciągle jest.
(Poseł Teresa Wargocka: Pan sobie żartuje. Indywidualne podejście.)
To system z jednym programem i jedną metodą nauczania, co w oczywisty sposób krzywdzi dzieci i marnuje ich potencjał. (Oklaski) Dlatego każdy, kto sprzeciwia się oddaniu tej władzy rodzicom, czyli sprzeciwia się naszemu programowi dotyczącemu bonu edukacyjnego... Chodzi o to, żeby te pieniądze, które wzięliście w podatkach do budżetu na edukację, oddać w formie bonu rodzicom. Niech rodzice wybierają szkoły, czy państwowe, czy prywatne, niech one konkurują ze sobą jakością usług, jakością nauczania. Szybko się okaże, które szkoły mają dobrą renomę, czyli absolwenci których szkół lepiej sobie radzą w życiu. Dzięki temu zostaną na rynku te najlepsze szkoły i będziemy mieli lepszą edukację. Każdy, kto się sprzeciwia tej wolności, różnorodności w edukacji i elementarnej konkurencji w edukacji, przyczynia się do krzywdzenia dzieci, marnowania ich potencjału, całych pokoleń dzieci. Robicie to od dekad. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski)
Przebieg posiedzenia