9. kadencja, 80. posiedzenie, 1. dzień (28-07-2023)

18. punkt porządku dziennego:

Poprawione sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3477 i 3543).

Poseł Michał Gramatyka:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Branżowe centra umiejętności są pomysłem dobrym. One odpowiadają wyzwaniom naszych czasów. Sama koncepcja współpracy nauki z biznesem jest przecież od wielu lat realizowana na poziomie akademickim przez uczelnie wyższe, a na poziomie szkół ponadpodstawowych - na bazie porozumień zawieranych regionalnie przez przedstawicieli samorządów, np. rzemiosł, z organami prowadzącymi szkoły. Lifelong learning, do którego autorzy tego projektu się odwołują, jest w zasadzie jedynym wyjściem w dzisiejszym świecie, w świecie, którego znakiem jest galopujący postęp technologiczny czy szalona zmienność głównych branż przemysłu.

    Podobnie jest, jeśli chodzi o współpracę z pracodawcami. Te rozwiązania są kierunkowo bardzo korzystne dla wszystkich. Tym bardziej nie potrafię się nadziwić, po co była awantura wokół tej ustawy. Dlaczego dla tak ważnego rozwiązania, które systemowo porządkuje edukację zawodową w Polsce, usprawnia transfer absolwentów na rynek pracy, prowadzi do stałej koordynacji planowania kierunków edukacji zawodowej z tym, czego potrzebuje rynek - dlaczego nad tak istotną ustawą musieliśmy odbyć na poprzednim posiedzeniu Sejmu dziką awanturę wynikającą z błędów proceduralnych? Mam nadzieję, że zakończy się to dziś odwołaniem przewodniczącej komisji edukacji.

    (Poseł Teresa Wargocka: Wycofajcie ten wniosek. Zachowajcie się honorowo.)

    Wszyscy wiemy, że demontaż szkolnictwa zawodowego w Polsce był błędem. Teraz trzeba mozolnie system odbudować, ale nie ustawami procedowanymi w tempie ekspresowym, bez pogłębionej refleksji, bez konsultacji, bez dyskusji, byle szybciej, nie wiem, byle na jednym posiedzeniu Sejmu.

    Mam pewne pytanie czy wątpliwość, bardzo proszę o jej rozwianie. Zastrzeżenie budzi sposób finansowania, który państwo zaproponowali. Nowy typ placówki, czyli BCU, corocznie otrzyma z budżetu państwa dotację celową, ale niezależnie od tej dotacji placówki będą otrzymywały na każdego ucznia objętego branżowym szkoleniem zawodowym dotacje z budżetu organu prowadzącego. A zatem stawia to BCU w pozycji uprzywilejowanej. BCU będą otrzymywały dwie odrębne dotacje - z dotacji celowej i ze środków pochodzących z subwencji oświatowej. Przy tak ukształtowanym systemie finansowania, preferującym BCU, inne placówki, jak centra kształcenia zawodowego czy centra kształcenia ustawicznego, mogą nie mieć wystarczających środków na utrzymanie. W tej sytuacji mogą one np. być likwidowane czy też ich działalność może być ograniczana przez organy prowadzące, co z kolei może wywołać niekorzystne skutki na rynku pracy nauczycieli czy pracowników CKU i CKZ.

    Oczywiście poprzemy te rozwiązania. Tak jak powiedziałem na początku, kierunkowo są one słuszne (Dzwonek), więc mogą liczyć na nasze poparcie. Oczywiście poprzemy również poprawki zgłaszane przez koleżanki i kolegów. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia