9. kadencja, 81. posiedzenie, 2. dzień (17-08-2023)
12. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Arkadiusz Marchewka:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W tym miejscu powinien stać pan minister i wytłumaczyć wszystkim Polakom, dlaczego pieniądze ministerstwa rodziny zamiast do rodzin idą na propagandę jego kolegów z partii. W tym miejscu powinien stać pan minister, ale pan minister stchórzył, uciekł. Dlaczego? Bo boi się prawdy, a prawda jest taka, że te wszystkie wasze pikniki to forma kampanii wyborczej za pieniądze ministerstwa. Do tych pieniędzy nie macie żadnego prawa, nie możecie ich nawet dotknąć.
Zróbmy pewną analizę, tak na szybko, na co wydaliście pieniądze w ramach tego, co dotyczy promocji 800+. Po pierwsze, promujecie coś, czego jeszcze nie ma, ale promocję samych siebie macie już dziś, i to za pieniądze ministerstwa. Tylko w lipcu zrobiliście ok. 20 pikników, na które wydano blisko 2 mln zł. Dla przykładu, piknik w Kępicach, na którym występował pan premier Morawiecki, agitując ze swoją partią, kosztował 135 300 zł, 4 godziny. Krotoszyn - też był tam premier Morawiecki, agitował, mówiąc o tym, jaką politykę prowadzą on, jego rząd - 159 285 zł. I taka jest prawda o tym, że to są grube miliony złotych, które wydajecie na propagandę, na promocję samych siebie w czasie kampanii wyborczej. Prawda jest taka, że te pikniki w żaden sposób nie służą poprawie dzietności, służą promocji polityków PiS. Wy tam bardzo dumnie występujecie razem z posłami, wojewodami, działaczami partii rządzącej. Taka jest prawda na ten temat.
W pierwszej połowie tego roku 70 tys. więcej Polaków zmarło, niż się urodziło. Mamy do czynienia z katastrofą demograficzną. Jaka jest wasza odpowiedź? Wasza odpowiedź to propagandowe pikniki po to, aby promować samych siebie. To nie ma nic wspólnego z poprawą dzietności. Przecież za te miliony złotych, które wydajecie, moglibyście wprowadzić program in vitro, moglibyście pomóc dzieciom z niepełnosprawnością, moglibyście pomóc rodzinom, ale dla was ważniejsza jest propaganda i robicie to za pieniądze, do których nie macie żadnego prawa.
Druga sytuacja, jeśli chodzi o pikniki wojskowe. Ostatnio widzieliśmy pana prezesa Kaczyńskiego, który na tle żołnierzy mówił o tym, dlaczego trzeba głosować na PiS. Prawda jest taka, że to jest bezczelne wykorzystywanie munduru do partyjnej agitacji. To jest złamanie konstytucji. Przytoczę państwu art. 26, który mówi: Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli. To jest wasza odpowiedź. Wykorzystujecie wojsko do partyjnej propagandy PiS-u. Nie ma na to naszej zgody i będziecie za to ponosić konkretną odpowiedzialność. To druga sytuacja.
Trzecia sytuacja dotyczy defilady wojskowej. Prawda jest taka - o czym powiedział doradca pana prezydenta Dudy - że takie pikniki mają pomóc PiS-owi w kampanii wyborczej. To jest bezczelne wykorzystywanie instytucji państwa do kampanii politycznej. Wojsko powinno pozostać niezależne, neutralne, a wy w sposób bezczelny omijacie te reguły, bo chcecie wykorzystać to do własnej partyjnej propagandy.
Chcę jeszcze powiedzieć o kilku bulwersujących sytuacjach, na co te pieniądze są wydawane, bo wy oprócz tego, że występujecie i brylujecie na tych piknikach za pieniądze ministerstwa w czasie kampanii wyborczej, wypisujecie tam, że za te pieniądze trzeba np. zakupić bramę z napisem: wojewoda wita. Po co? Po co takie rzeczy? Albo wpisujecie, że na takim pikniku trzeba zapewnić trzy zwierzęta typu osiołki i lamy tylko po to, żebyście mogli uprawiać tam partyjną propagandę. Na to nie ma naszej zgody.
Chcę jeszcze powiedzieć, że to, w jaki sposób wykorzystujecie instytucje państwa, jest po prostu niedopuszczalne. Ostatnio na pikniku było tak: Służba Ochrony Kolei, Straż Graniczna, saperzy. Saperzy po co? Może tylko po to, aby stwierdzić, że te pikniki to jeden wielki niewypał, bo inaczej tego wytłumaczyć nie można. Angażujecie instytucje państwa tylko po to, aby robić partyjną propagandę w czasie kampanii. I prawda jest taka (Dzwonek), że z tych umów, które wyciągnęliśmy z ministerstwa, wynika jasno, że w czasie kampanii wyborczej będziecie wykorzystywać pieniądze ministerstwa do tego, aby prowadzić kampanię własnych polityków, aby prowadzić kampanię wyborczą za pieniądze ministerstwa. Wiecie, co jest w tych umowach? W tych umowach są informacje, które pokazują, że do 5 września będą realizowane usługi. Przecież to jest szczyt kampanii wyborczej, przecież wy to powinniście wpisać do limitów. Wy powinniście to sfinansować z zupełnie innych środków finansowych, a nie z pieniędzy ministerstwa, do których nie macie prawa.
Skala tej propagandy, tej bezczelności, wykorzystywania pieniędzy ministerstwa do własnej propagandy jest niespotykana i będziecie za to rozliczeni. Musicie te pieniądze po prostu oddać. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia