9. kadencja, 9. posiedzenie, 3. dzień (06-04-2020)
6. punkt porządku dziennego:
Wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego (druki nr 316 i 317).
Poseł Jarosław Kaczyński:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po pierwsze, należy powiedzieć kilka słów na temat tej niebywałej po prostu demagogii, z jaką mieliśmy tutaj do czynienia. Te wszystkie opowieści, że zajmujący pół godziny czy godzinę wybór przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości, ale przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości w tym samym znaczeniu, w jakim przedstawicielami innych partii, a w szczególności Platformy Obywatelskiej, byli wszyscy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego poprzednich kadencji...
(Głos z sali: Nigdy tak nie było.)
Dokładnie tak było.
(Głos z sali: Nigdy.)
Na tym polega właśnie ta demagogia, bo z jednej strony nie ma tutaj mowy o żadnej stracie czasu, bo ta strata czasu to jest po prostu fikcja. W tej chwili nie ma żadnej możliwości podjęcia pracy nad innymi sprawami, a te, które będą, zostaną jeszcze dzisiaj wykorzystane. I powtarzam: wstyd po prostu uprawiać tego rodzaju demagogię.
Po drugie, skład obecnego Trybunału Konstytucyjnego jest, po pierwsze, całkowicie legalny. Ci, którzy zostali wybrani w trakcie kadencji 2011-2015, przy końcu tej kadencji, zostali wybrani w trybie warunkowym, bo nie było wiadomo, kiedy prezydent zwoła pierwsze posiedzenie Sejmu, czy nie będzie to w tym momencie, w którym zakończą się już wszystkie kadencje wszystkich tych sędziów. Krótko mówiąc, to był tryb nieprzewidziany w konstytucji. Ten wybór od samego początku był całkowicie bezprawny, był bez prawnego znaczenia. I chciałbym, żeby państwo o tym pamiętali. To wszystko, co uczyniliśmy później, było całkowicie zgodne z prawem. A decyzja Trybunału Konstytucyjnego podjęta bez przestrzegania jakiejkolwiek procedury była decyzją o wartości świstka papieru. Po prostu żadna tego rodzaju decyzja poza procedurą nie ma żadnego prawnego znaczenia. I chciałbym, żeby to w końcu zostało bardzo wyraźnie powiedziane, bo nieustanne powtarzanie o jakichś sędziach dublerach to jest po prostu nadużycie, ciężkie nadużycie, to jest oszukiwanie opinii publicznej.
I jeszcze raz wracam do tej pierwszej sprawy. Wybieraliście posłów, wybieraliście działaczy Platformy Obywatelskiej czy przedtem Unii Demokratycznej - a tak się zdarza, że niektórych z nich nawet osobiście znałem, nawet razem działaliśmy w podziemnym Komitecie Helsińskim, ale byli wyraźnie po waszej stronie - i to było w porządku. Teraz wam się nie podoba, bo trybunał, który w gruncie rzeczy jest bardzo pluralistyczny (Dzwonek), nie jest taki, jak wy chcecie.
(Głos z sali: To nie jest trybunał.)
Owszem, to jest trybunał. A wtedy, w tych poprzednich czasach, można byłoby mieć wątpliwości. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia