10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024)
11. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Elżbieta Witek:
Dziękuję.
Panie marszałku, Wysoka Izbo, państwo ministrowie, panie marszałku, nie wiem, czy państwo ministrowie będą potrafili odpowiedzieć na moje pytanie, ponieważ wydarzyła się rzecz niespotykana do tej pory, mianowicie tytuł mojego pytania został zupełnie zmieniony. Nie wiem dlaczego. Prosiłabym, żeby po zakończeniu pan marszałek zechciał to wyjaśnić. Bo sens tego pytania był na tyle precyzyjny, że być może państwo ministrowie nie będą potrafili na nie odpowiedzieć.
Proszę państwa, dociera do nas każdego dnia coraz więcej niepokojących informacji o planowanych albo przeprowadzanych już zwolnieniach grupowych. One obejmują po kilkaset osób. Dowiadujemy się, że firmy zagraniczne likwidują swoje zakłady pracy w Polsce. Po tym okazuje się, że nie likwidują, tylko przenoszą je poza granice naszego kraju, często poza Europę. Od roku 2015 bezrobocie w Polsce systematycznie spadało. Mimo pandemii, mimo wojny na Ukrainie i mimo kryzysu gospodarczego to bezrobocie było jednym z najniższych w Unii Europejskiej, a inwestorzy, szczególnie inwestorzy zagraniczni, postrzegali Polskę jako kraj bezpieczny do inwestowania. Ta sytuacja przechodzi dzisiaj już niestety do przeszłości. Zwolnienia grupowe, z którymi mamy do czynienia, szczególnie w mniejszych miastach, dla których ten zakład jest jedynym źródłem utrzymania, to sytuacja bardzo trudna. Taka rzecz dotyczy m.in. Kłodzka, czyli miasta na Dolnym Śląsku, gdzie firma ABB likwiduje swój zakład. Tam 600 osób będzie do zwolnienia, czyli mamy do czynienia ze zwolnieniem grupowym. Wiemy, że zarówno związki zawodowe, jak i samorząd podejmują jakieś działania, żeby ci pracownicy otrzymali jakąś rekompensatę, ale żadna z tych rekompensat nie zrekompensuje utraty pracy. Bo czym jest praca dla człowieka? Myślę, że nikomu na tej sali nie trzeba tego tłumaczyć. Poza tym wiemy, że nie wszyscy pracownicy są w stanie się przekwalifikować. Pamiętamy lata 90. i dwutysięczne (Dzwonek), kiedy bezrobocie w niektórych powiatach sięgało nawet ponad 20%. Wiemy, że bezrobotni byli kierowani na piąte, szóste warsztaty o tym, jak się przekwalifikować, ale nadal nie znajdowali pracy. Bieda dotykała polskich rodzin, wielu milionów polskich rodzin, a ta bieda, pamiętacie państwo, miała twarz dziecka, o którą tak bardzo wszyscy zabiegamy, żeby jednak była szczęśliwa.
Takie zwolnienia jak w zakładzie ABB w Kłodzku to nie jedyny zakład na Dolnym Śląsku i w całym kraju. Stąd moje pytania. Czy państwo w ministerstwie macie informacje, jaka jest skala planowanych zwolnień grupowych nie tylko na Dolnym Śląsku, ale także na terenie całego kraju? Jakie to są firmy? Po drugie, czy rząd ma strategię przeciwdziałania narastającemu bezrobociu w naszym kraju? Jakie są prawdziwe powody zamykania zagranicznych firm w Polsce? Odnoszę się do firmy ABB, o którą chciałam zapytać. Ilu pracowników tej firmy jest w okresie ochronnym i co z tymi pracownikami? Ile miejsc pracy dla zwalnianych z ABB jest przygotowanych w innych zakładach czy firmach - w jakich, w których miejscowościach? Na koniec: Jaki wskaźnik bezrobocia wystąpi w powiecie kłodzkim w wyniku zwolnień grupowych w firmie ABB? Dziękuję za przedłużenie czasu, ale to było związane z wyjaśnieniem mojego pytania i treści. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia