10. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (12-07-2024)
Oświadczenia.
Poseł Anna Gembicka:
Panie marszałku, Wysoka Izbo, na tym posiedzeniu Sejmu procedowaliśmy nad obywatelskim projektem ustawy zapewniającym Polakom ochronę przed podwyżkami. Niestety koalicja rządząca nie chciała go przyjąć i wesprzeć Polaków w trudnej sytuacji. Dlaczego? Dlatego że Donald Tusk równa się drożyzna. Przed wyborami słyszeliśmy tyle obietnic, że będzie paliwo po 5,19 zł, że wszystko będzie tańsze, że nic, co dane, nie zostanie zabrane. A co dostaliśmy po wyborach? Podwyżki cen energii, miało być o 30 zł, będzie o 30% albo i więcej. Ale to nie koniec. Będziemy też mieć podwyżki cen wody i ścieków. A co mówi minister za to odpowiedzialny? Że to nie podwyżki, tylko urealnienie. Ładna nazwa na kolejny skok na kieszenie Polaków. Ale to nie koniec. Przed wyborami politycy koalicji 13 grudnia mówili, że ceny paliwa można łatwo obniżyć, obniżając opłatę paliwową i dlatego po wyborach ją podwyższyli. Jaki będzie kolejny krok? To oczywiste - podwyższanie podatków. Dlatego już teraz zapowiadają zmianę naliczania podatku od nieruchomości już od przyszłego roku na takie, które będzie skrajnie niekorzystne dla rolników i przedsiębiorców. A przecież w umowie koalicyjnej rząd zapisał sobie, że będzie minimum 6-miesięczne vacatio legis dla zmian w prawie podatkowym. Rząd chce też podwyższać akcyzę, mimo że była ustalona mapa drogowa dla jej podwyższania, żeby zwalczać szarą strefę. Teraz zrobią wszystko, żeby złote czasy dla złodziei (Dzwonek) z szarej strefy wróciły. Nie bez powodu za poprzednich rządów Platformy i PSL-u wynosiła ona prawie 20%. I to jest clou problemu. Ekipa Tuska nie dba o dobrobyt obywateli, nie dba o dobrobyt Polaków. Oni dbają o dobrobyt bandytów z mafii VAT-owskich, o dobrobyt bandytów z szarej strefy. A ty, Polaku, płacz i płać, żeby bandyci mogli się bawić za pieniądze z budżetu państwa. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia