10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)

2. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2025 roku.

Poseł Tadeusz Samborski:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe, w imieniu którego mam zaszczyt przemawiać, wyraża aprobatę dla przedstawionych w exposé pana ministra spraw zagranicznych założeń, celów i głównych kierunków aktywności międzynarodowej naszego państwa. Priorytety polskiej polityki zagranicznej zostały w exposé klarownie i jednoznacznie zaprezentowane, co jest tym bardziej godne podkreślenia, że aktualnie sytuacja naszego państwa, Europy i dużej części świata jest nieprzewidywalna i poczucie niepewności jest coraz bardziej powszechne. W tym bardzo skromnym limicie czasowym mogę tylko hasłowo zasygnalizować niektóre kwestie.

    Pragnę podkreślić bardzo logiczny związek przyczynowo-skutkowy, który wybrzmiał w wystąpieniu pana ministra w postaci takiej oto konstatacji, iż w europejskiej debacie o polityce zagranicznej mówi się o końcu pokojowej dywidendy, z której korzystaliśmy przez ostatnie dekady. Brzmi to jak poważne ostrzeżenie, którego następstwem są sformułowane cele polityki zagranicznej, z których dwa pierwsze są przejawem wysokiej umiejętności definiowania realnych zagrożeń i określenia sposobów eliminacji lub co najmniej minimalizacji tychże zagrożeń. Mam tu na uwadze postulat wzmocnienia europejskiej obronności i przejęcie przez Europę większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo własnych obywateli. Kolejna trafna dyspozycja to utrzymanie jedności i współpracy transatlantyckiej, w tym bliskiej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, m.in. poprzez utrzymanie obecności wojskowej USA w Europie. W tym kontekście rodzi się konstatacja, iż równoległe czy może trafniej: równoważne stosunki Polski z Unią Europejską i ze Stanami Zjednoczonymi są w aktualnej sytuacji geopolitycznej optymalnym wariantem polityki zagranicznej naszego państwa.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Żeby realizować ambitny program międzynarodowej aktywności, niezbędna jest sprawna, kompetentna i, nie boję się użyć tego słowa, ofiarna służba dyplomatyczno-konsularna. Z satysfakcją można dziś stwierdzić, iż wyraźnie zauważalny jest wzrost poziomu profesjonalizmu polskich dyplomatów, zarówno funkcjonujących w centrali, czyli w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jak i na placówkach dyplomatycznych w całym świecie. Ten tak bardzo potrzebny i pożądany profesjonalizm naszych dyplomatów przejawia się już na etapie opiniowania kandydatów na szefów placówek przez sejmową Komisję Spraw Zagranicznych, czego często jesteśmy uczestnikami i świadkami.

    Zadania stojące przed polską dyplomacją obecne są w postulatach aktualnego rządu. Bez silnej i rosnącej dynamicznie gospodarki, silnej armii i profesjonalnej dyplomacji nie osiągniemy w międzynarodowej rywalizacji należnego nam miejsca, co często podkreśla w swoich wystąpieniach wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Koalicyjny rząd stoi na stanowisku, że dyplomacja nasza musi jednoznacznie wspierać gospodarkę i udzielać jej pomocy w zdobyciu wysokiej pozycji w międzynarodowym podziale pracy i w egoistycznym wyścigu o konkurencyjność i prymat.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W exposé wiele miejsca poświęcono sytuacji na Ukrainie, której pomagaliśmy i pomagamy. Wiadomo, pan minister tu ma rację, że bez Polski udzielanie pomocy Ukrainie byłoby niemożliwe. Jednakże w tym kontekście należy zauważyć, że dyplomacji naszej w ostatnich kilku latach nie udało się wynegocjować ze stroną ukraińską właściwych, rzeczywistych czy trafnych ocen historycznych ludobójstwa tam dokonanego i skutecznie rozpocząć ekshumacji ofiar. Znawcy zagadnienia informują, iż Niemcy przeprowadzili w ciągu ostatnich 3 lat ekshumację ponad 100 tys. żołnierzy Wehrmachtu, którzy przyszli tam jako najeźdźcy. My nie możemy ekshumować ciał ofiar okrutnych zbrodni dokonanych na obywatelach II RP mieszkających tam z dziada pradziada. Wiem, że pan minister i obecni polscy dyplomaci poczynili już pierwsze kroki w kierunku pozytywnego rozwiązania tej bolesnej kwestii. Ja osobiście jestem w tej sprawie umiarkowanym optymistą, bardzo umiarkowanym, ale być może się mylę.

    Mimo pewnych uwag, które zasygnalizowałem, zgadzam się z panem ministrem Radosławem Sikorskim, iż cele, jakie stawia sobie kierowany przez niego resort, są ambitne, ale realne i dobrze służą międzynarodowemu bezpieczeństwu Polski i Polaków oraz umacniają prestiż naszego państwa na arenie międzynarodowej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia