10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)

2. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2025 roku.

Poseł Maciej Konieczny:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przyznam, że podejrzewałem, że po półtorej roku pana rządów będę dużo bardziej krytyczny.

    (Głos z sali: Półtora.)

    Półtora, dziękuję bardzo.

    Będzie trochę docenienia, ale i sporo krytyki.

    W pełni zgadzamy się co do tego, że w strategicznym interesie Polski jest suwerenna i stabilna Ukraina. Tutaj twarde interesy Polski i Ukrainy są zbieżne i sprzeczne ze strategicznymi celami Federacji Rosyjskiej. To są kwestie dla polskiego bezpieczeństwa absolutnie fundamentalne i nie powinniśmy się tutaj dostosowywać do aktualnego stanowiska ani Berlina, ani Waszyngtonu, tylko twardo zabiegać o swoje. Polska musi pozostawać na arenie międzynarodowej adwokatem ukraińskiej niepodległości, bo to jest zwyczajnie w naszym interesie, i w tej sprawie absolutnie nie stać nas na naiwność i na zamykanie oczu na niewygodne fakty. A te są takie, że dotychczasowe działania administracji Trumpa sprzyjają bardziej strategicznym celom Moskwy niż Warszawy i Kijowa. Pokój za cenę zwycięstwa Rosji nie przyniesie Polsce trwałego bezpieczeństwa.

    Posłowi Foglowi przypomnę, że dzisiaj głosy o odblokowaniu projektu Nord Stream 2 napływają raczej zza oceanu.

    (Poseł Radosław Fogiel: I z Niemiec.)

    Do tego jesteśmy akurat przyzwyczajeni. Mówię o nowościach.

    Cieszę się, że w tej kwestii zgadzamy się z ministrem Sikorskim. Cieszę się, że minister Sikorski w relacjach z nową amerykańską administracją wykazuje się należną asertywnością, a to, że akurat za to spotyka go największa krytyka z prawej strony sali, nie najlepiej świadczy o priorytetach prawej strony sali.

    To, czego w wystąpieniu ministra Sikorskiego mi zabrakło, to podkreślenia wagi sprawiedliwej odbudowy Ukrainy. To jest ważne. Jeżeli ta odbudowa nie będzie w interesie większości ukraińskiego społeczeństwa, jeżeli po prostu będzie okazją do dużego zarobku dla zachodnich firm kosztem Ukraińców, to to będzie autostrada do przejęcia rządów w Kijowie przez Rosję, bo taka rozczarowana Ukraina po prostu będzie łatwym kąskiem.

    Rządy Donalda Trumpa stanowią ogromne wyzwanie dla bezpieczeństwa Polski i Europy. Gwarancje bezpieczeństwa, które mamy dzisiaj, jutro po prostu mogą nie zadziałać. Dlatego musimy w dużo większym stopniu stawiać na lokalne europejskie sojusze, musimy stawiać na europejski przemysł obronny. Musimy stawiać na sojusze regionalne. Tutaj zarówno kwestie współpracy w basenie Morza Bałtyckiego, o czym była mowa, są bardzo ważne, jak i Trójmorze, o czym nie było mowy, a pewnie warto, jest bardzo istotne (Oklaski), także jeżeli chodzi o relacje wewnątrz Unii Europejskiej, bo to się nie wyklucza.

    Teraz będą pochwała i zarzut w drugiej części. Bardzo bliskie są mi słowa pana ministra na temat tego, że kluczowe jest to, aby światem rządziło prawo międzynarodowe, a nie prawo siły, kiedy pan minister upomina się o siłę międzynarodowych instytucji. To wszystko prawda i doskonale to widzimy, patrząc na agresję Rosji na Ukrainę. Naprawdę świetnie mi się słuchało wystąpienia pana ministra w ONZ-ecie, zresztą podobnie jak wcześniej wystąpienia prezydenta Dudy utrzymanego w podobnym tonie. Tylko żeby skutecznie upominać się o prawo międzynarodowe, nie możemy sobie pozwolić na oczywistą hipokryzję i stosowanie podwójnych standardów. A tutaj niestety Polska, Europa, jak i pan osobiście, panie ministrze, dramatycznie zawiedli. Niestety zarówno Polska, jak i Unia Europejska, w której sprawujemy prezydencję, pozostają bezczynne i bezradne wobec zbrodni państwa Izrael dokonywanych na Palestyńczykach, wobec trwającego ludobójstwa, wobec otwarcie deklarowanej i przeprowadzanej czystki etnicznej, która już teraz kosztowała 10 tys. ofiar cywilnych w Gazie. Przykład Izraela doskonale pokazuje, że pan, panie ministrze, miał rację, mówiąc o tym, że brak przestrzegania tych zasad doprowadza do eskalacji i potwornych zbrodni. (Dzwonek) Problem polega na tym, że tutaj społeczności międzynarodowej brakuje konsekwencji, a kraje takie jak Rosja, Chiny czy inne zainteresowane podważeniem tego porządku międzynarodowego doskonale to wykorzystują.

    A więc tutaj apelowałbym o więcej konsekwencji i odwagi. Jeżeli naprawdę chcemy świata opartego na prawie międzynarodowym, na działających instytucjach międzynarodowych, to nie możemy sobie pozwalać na tak oczywistą hipokryzję, bo Rosja i inni agresorzy z pewnością ją wykorzystają.

    Chętnie w odpowiedzi usłyszę więcej o kwestii stanowiska Polski wobec obecnych działań izraelskiej administracji, bo tego również zabrakło. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia