10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)
2. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2025 roku.
Poseł Marek Jakubiak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Niestety muszę się odnieść do słów ministra Pawła Kowala, bo aż uszy więdną, jak się słyszy takie bezeceństwa dotyczące słowa ˝reparacje˝. Przecież, proszę państwa, wszyscy byliśmy tutaj. Jak można tak kłamać prosto w oczy? Ja bym to inaczej nazwał, gdyby nie szacunek dla Izby. Proszę państwa, autor siedzi tutaj. Pan poseł Bartoszewski i PSL. Wszyscy przyjęliśmy zamianę nazwy ˝reparacje˝ na ˝odszkodowania˝, więc nie rozumiem, o co chodziło w tej wypowiedzi. Chodziło o obrzucenie błotem czy jak? Chyba nie miejsce i nie czas na takie... a pan minister, który wyszedł - znak czasu, znak prawdy - ochoczo... Wyszedł po to, żeby nie słuchać o tym, co mam do powiedzenia.
Prawda jest taka, proszę państwa, dzisiaj, że po tym exposé mam dwie rzeczy do zapamiętania. Jedna to bezgraniczna - bezgraniczna - naiwność wobec Unii Europejskiej i intencji przynależnych Niemcom i Francji. Druga to to, że pije dużo wody. Nic poza tym, dokładnie nic poza tym. Dużo mówienia o niczym, a tymczasem mamy sprawy do załatwienia.
Dzisiaj podjęliśmy, proszę państwa, uchwałę o 1000-leciu Królestwa Polskiego. W istocie tyle żyje Polska w odróżnieniu od RFN-u, który żyje znacznie krócej, a my mówimy o 30 latach naszej przygody z Unią Europejską. To postawienie całej Polski na tymże stwierdzeniu, że Unia oznacza dla nas nieprawdopodobną przyszłość i bezpieczeństwo. Skoro Unia jest tak bezpieczna, to pytam: Czy wtedy, kiedy Unia zagwarantowałaby nam bezpieczeństwo, musielibyśmy bronić naszej granicy sami, bez niczyjej pomocy? Pamiętam pana dyrektora Frontexu, który pochwalił Polskę za obronę naszych własnych granic. Zwolniono go z pracy. Taka jest Unia Europejska.
Przechodzę do istoty, proszę państwa. Po 30 latach, panie ministrze, praktycznie nie mamy polskiego przemysłu. Praktycznie nie mamy polskiego handlu, bo w 85% został przekazany Zachodowi. Nie mamy nawet, proszę państwa, własnej historii, bo Niemcy piszą podręczniki do historii używane w naszych szkołach. Do tego doprowadzamy. Czego się dzisiaj dowiedziałem? Mnie już po prostu, nie wiem, nagle krew zaleje. Oddział Muzeum Warmii i Mazur od wczoraj nazywa się Muzeum Prus Górnych. Czy wy macie wszystko w porządku z głową? Proszę państwa, zamiast reparacji Niemcy zafundowali nam kamień narzutowy. Przecież to jest żałosny objaw pogardy dla narodu polskiego, podkreślam, dowód na pogardę wobec Polaków. A wy dalej ich chwalicie, wszystko jest w porządku.
Jeżeli mówimy o Unii Europejskiej, że to wszystko razem jest takie fantastyczne... Ona by była fantastyczna. Jestem absolutnym zwolennikiem Unii Europejskiej, ale musimy ją obronić przed Niemcami i Francuzami, dlatego że to oni rozkładają ją na łopatki swoją pazernością, swoim egoizmem, swoim geszefciarstwem itd., itd. (Oklaski) Nawet mówiąc tutaj dzisiaj o Ukrainie... Podpowiem panu ministrowi, że nie mówi się: w Ukrainie, ale: na Ukrainie. Nie mieszka się w Pomorzu, ale na Pomorzu. Mieszka się w Helu, proszę państwa, czy na Helu?
Przechodzę dalej. Dziwnym trafem podczas tego exposé pan minister nie powiedział nic o Mercosurze, a mówi, że Polacy muszą mieć wpływ na Unię Europejską. Niemcy sami sobie to wynegocjowali i podpisali w imieniu Unii Europejskiej. (Dzwonek) Nie powiedział nic o ekoterroryzmie, proszę państwa, a to rozkłada nas na łopatki.
Z tego powodu uważam, że to exposé było porażką. To było oświadczenie wobec całego korpusu dyplomatycznego i przyznanie się... Nie wiem, czy wiecie, że niemieckie gazety już pieją z zachwytu. To jest najlepsze podsumowanie exposé pana Sikorskiego. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo, Marek!)
Przebieg posiedzenia