10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (druki nr 1108 i 1168).

Poseł Witold Tumanowicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Tak, projekt zawiera dobre przepisy i Konfederacja oczywiście będzie je popierać. Natomiast już nawet pani poseł Ueberhan zwróciła uwagę na to, że tutaj jest także dużo regulacji, tylko nowych, nawet całkiem dobrych, więc tak naprawdę ustawa z taką czystą deregulacją niewiele ma wspólnego.

    Zwrot ˝dodaje się˝ pojawia się w tej ustawie aż 66 razy, czyli po prostu mówmy o tym, że znajdują się w niej drobne, niekontrowersyjne rozwiązania, takie jak np. skrócenie terminu kontroli mikroprzedsiębiorców z 12 do 6 dni, możliwość wniesienia sprzeciwu w związku z kontrolą, posługiwanie się numerem PESEL w obrocie gospodarczym przy prowadzeniu działalności nierejestrowej, stosowanie wezwań miękkich, czyli możliwości wystąpienia do przedsiębiorcy bez wszczynania postępowania, czy właśnie zasada dążenia do zmniejszenia obciążeń przedsiębiorców przy tworzeniu nowych obowiązków.

    Tylko ciągle podkreślam, chociaż popieramy te dobre rozwiązania, że to jest to tylko kosmetyka, bo prawdziwa deregulacja wciąż jest przed nami. Część tych przepisów to jest takie kopiuj-wklej z wcześniejszych zamrożonych projektów. To dobrze, że w końcu są one wdrażane. Mamy tutaj jednak do czynienia z sytuacją takiej pozornej deregulacji, np. w przypadku skrócenia kontroli z 12 do 6 dni, podczas gdy w praktyce takie kontrole i tak często trwają dłużej. Jak odpowiadał podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Zbigniew Stawicki z 4 grudnia - to z odpowiedzi na interpelację posłów - średni czas kontroli mikroprzedsiębiorców w 2024 r. wynosił 14 dni, czyli nawet więcej niż 12. Dlatego to jest też ogromna odpowiedzialność, żeby zobowiązać organy do tego, żeby dochowywały terminów. Powiedzmy sobie szczerze, że rzeczywistość pokazuje, że rekomendacje często niekoniecznie działają.

    Dodatkowo chciałbym zwrócić uwagę na to, że obawiam się, że po wyborach można spodziewać się nie tylko niederegulacji, ale wręcz kolejnych obciążeń. Nawet Rafał Brzoska zauważył, że polskie prawo premiuje zagraniczne korporacje kosztem rodzimych firm, więc jest wiele jeszcze do zrobienia.

    Zamiast mnożyć nowe przepisy, naprawdę należy je likwidować. To byłaby prawdziwa deregulacja. To, co proponujecie, to najwyżej drobne, ale oczywiście potrzebne ułatwienia. Zasada deregulacyjna: za każdą nową regulację likwidacja dwóch starych to jest właśnie coś, co Konfederacja mówi od zawsze. Po prostu zajmijmy się prawdziwą deregulacją. Zresztą nasi posłowie oraz nasi eksperci zaangażowani są także w zespół Rafała Brzoski. Dlatego nam naprawdę zależy na tym, aby przedsiębiorcom ułatwiać życie. Będziemy czekać z niecierpliwością na to, jakie ustawy, jakie propozycje zostaną przez ten zespół zaproponowane. Jeśli, jak już zapowiada Lewica, część z nich będzie blokowana, to Konfederacja część z nich na pewno też będzie mogła pomóc przegłosować. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia