10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druki nr 1175 i 1183).

Poseł Dariusz Wieczorek:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu parlamentarnego Lewicy w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej, druk nr 1175.

    Projekt ustawy jest projektem technicznym. Rozumiem pana przewodniczącego Suskiego, że wywołał te różne tematy dotyczące sposobu procedowania, natomiast zwracam uwagę, że jesteśmy w troszkę innej sytuacji. Myślę, że to jest wielka odpowiedzialność rządu i pana ministra, że w kwietniu czy w marcu reagują na to, co dzieje się na rynku energii. Bo idąc tym tokiem myślenia, można byłoby powiedzieć: dobra, niech firmy energetyczne łupią dalej odbiorców i dzisiaj sobie zakontraktują ceny energii na podstawie cen z marca, z kwietnia, a nawet jakby się okazało, że w maju i w czerwcu one będą niższe, to trudno, zarobią więcej, a my będziemy za energię więcej płacić - i przedsiębiorcy, i odbiorcy indywidualni. A więc dzisiaj rząd reaguje i mówi: dobra, macie złożyć wnioski taryfowe do 30 kwietnia, to złóżcie je do 31 lipca, bo ocena, jeżeli chodzi o rynek energii, jest taka, że ceny energii będą spadać, w związku z czym zakontraktujecie na rok następny energię po niższych cenach, a wtedy prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdzi taryfy uwzględniające te niższe ceny. Normalna rzecz, normalne działanie. Rzeczywiście można mieć pretensje, że szeroko niekonsultowane, ale mówię: to techniczna zmiana tylko i wyłącznie daty, więc nie ma się za bardzo do czego przyczepić.

    Myślę jednak, że problem jest dużo poważniejszy, czyli problem dotyczy polityki energetycznej i tego, z jakiego powodu mamy do czynienia z takimi wysokimi cenami. Ja zawsze ten przykład podaję i będę go zawsze podawał. Pamiętam, jak pan przewodniczący Suski na tej sali mówił: wojna w Ukrainie, ceny energii rosną lawinowo, wszystko rośnie itd. Pytam więc: Co ma rosnąć w Polsce, jak ceny energii z wiatru i ze słońca mają rosnąć? Jest wojna, to jest tragiczne, że jest wojna, i co do tego nie ma wątpliwości, tylko jaki to ma wpływ na ceny energii z wiatru, z wody czy ze słońca? Druga rzecz - szczyciliście cię cały czas, że produkujemy energię z polskiego węgla. Przecież ten polski węgiel nie przez Rosję przyjeżdżał do Polski, tylko był wydobywany w polskiej kopalni i w polskiej elektrowni był spalany. A więc tragiczny przypadek, jakim jest wojna, i tragiczna rzecz, jaka się stała, jaki ma wpływ na ceny? A co robili wasi menedżerowie? Wasi menedżerowie rozpętali całą tę burzę dotyczącą cen energii, lawinowego wzrostu cen energii właśnie w tamtym czasie, wykorzystując to, że może być sytuacja niepewna w ogóle na rynku: nie wiadomo, co się stanie, to my cenę energii podnosimy o kilkaset procent. Przypomnę, że wtedy cenę energii podnoszono z 300 zł za megawatogodzinę do 2000 zł za megawatogodzinę. Nie byliście w stanie tego opanować. I z tym niestety dzisiaj się borykamy, bo był taki moment, że mieliśmy najwyższe ceny energii w Europie właśnie z tego powodu. Jak przeanalizujemy sobie rynek, to mówię wszystkim tym niedowiarkom - nie ma posła Kowalskiego, ale mówię wszystkim tym niedowiarkom: proszę zwrócić uwagę, co się stało w I kwartale tego roku. Czemu średnia cena energii w Europie wzrosła? Z tego względu, że nie było wiatru, nie było produkcji ze źródeł odnawialnych, w związku z czym cena energii wzrosła. A zatem to jest najlepszy kierunek, w jakim powinniśmy iść. Ale oczywiście ta transformacja wymaga od nas współdziałania i myślę, że te zaległości, z którymi przez lata mieliśmy do czynienia, musimy nadrabiać. I to nie jest tylko 8 ostatnich lat, to jest dużo, dużo więcej. Dzisiaj musimy inwestować w infrastrukturę, w nowe technologie w energetyce. To jest ten kierunek. I wtedy cena energii będzie dużo niższa.

    Ale też w tym wszystkim jest taka uwaga do pana ministra. Panie ministrze, chodzi o Urząd Regulacji Energetyki. W mojej ocenie powinniśmy wzmocnić działanie Urzędu Regulacji Energetyki, bo on musi patrzeć na ręce tym menedżerom i tym koncernom, żeby oni rzeczywiście pilnowali kosztów. Bo mam wrażenie, że przez 8 ostatnich lat było tak samo, jak jest teraz. Po prostu trzeba naprawdę pilnować, żeby te taryfy były przygotowane uczciwie (Dzwonek) i żeby koncerny energetyczne kosztem odbiorców nie robiły różnych dziwnych rzeczy. Wzmocnienie URE to jest absolutnie bardzo, bardzo istotna sprawa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia