10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druki nr 1175 i 1183).
Poseł Krzysztof Mulawa:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Właśnie pan minister Wieczorek dokonał zaorania pani wiceminister Zielińskiej, bo pani wiceminister Zielińska mówi, że zawsze wieje, po to są te wiatraki, a pan mówi, że urosły ceny, bo nie wiało. Dogadajcie się w koalicji, panie ministrze Motyka.
(Głos z sali: Ale to wiatru nie ma?)
Celem Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie powinna być walka z rolnikami, leśnikami, myśliwymi, a niestety obecnie tym zajmuje się resort pani minister Hennig-Kloski. Celem Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie powinno być stałe, bezsensowne i pozbawione podstawy naukowej lobbowanie za niemieckimi wiatrakami, a niestety to jest główną osią zainteresowania pani minister. Celem Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie powinno być również wydatkowanie miliardów polskich złotych w programie ˝Czyste powietrze˝ na dotowanie i uszczęśliwianie różnych gałęzi OZE gospodarek, uwaga, nie polskiej, ale azjatyckich, a niestety właśnie tam płyną fundusze zarządzane przez panią minister. Nie powinno być nim również utrwalanie pomysłów szaleńczej polityki zielonego ładu i powielania schematów ETS, a realnie nie robi z tym pani minister nic. Niestety również nie znajduje uzasadnienia, ja nie znajduję, dlaczego nie zajmujecie się meritum, czyli nie skupiacie się nad rozwiązaniem problemu ogromnych kosztów energii elektrycznej w Polsce, które dławią rozwój naszego przemysłu i prowadzą do zaniechania inwestowania dużego kapitału w Polsce, a polskich przedsiębiorców pchają do decyzji o zamykaniu swoich biznesów na cztery spusty. Nieudacznictwo, niekompetencja i granie emocjami to przecież zielony ład pana premiera Morawieckiego, umowa społeczna pana Sasina, a teraz indolencja pana Tuska w kwestii atomu.
Przejdźmy do projektu ustawy, skądinąd bardzo skromnego, umieszczonego na dwóch stronach. Społeczeństwo zobaczy na swoich rachunkach za energię elektryczną niższą kwotę, kwotę, która nie będzie odzwierciedlała realnego zużycia energii. Gdyby to był koniec historii, to sam bym się cieszył, piałbym z zachwytu i z tej mównicy mówiłbym o pierwszym cudzie Platformy Obywatelskiej, ale przecież tak nie będzie. Szanowni państwo, ktoś tę różnicę będzie musiał opłacić, powiedzcie to społeczeństwu. Kto to będzie opłacał? Dokładnie ten sam podatnik będzie to opłacał w postaci podatków, danin i innych obciążeń fiskalnych.
Podsumowując, chcę powiedzieć, że jeśli chodzi o polityków w kwestii energetyki, to albo wśród nich panuje zbiorowa hipokryzja, albo głupota, albo połączenie tego i tego. Przestańmy już oszukiwać Polaków, że gdy zamrozimy ceny energii, to ceny energii spadną. Szanowni państwo, tak się nie dzieje.
(Głos z sali: Nie mrozimy...)
Niestety pracujemy nad mrożeniem, a dzisiaj posłowie reprezentujący Koalicję Obywatelską, panie sprawozdawco, podczas posiedzenia komisji mówili, że właśnie będziemy mieli niższe ceny energii, co jest oczywiście nieprawdą. Nie mówcie tego społeczeństwu, bo jeszcze społeczeństwo uwierzy w wasze kłamstwa. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia