10. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (23-04-2025)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druki nr 1175 i 1183).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Miłosz Motyka:
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W istocie jest to projekt techniczny. To jest projekt, który nie powinien budzić kontrowersji, bo to projekt, który de facto urynkawia, który pozwala na dostosowanie obecnej sytuacji do sytuacji na rynkach. A więc nie jest mrożeniem cen, jak próbowali tutaj przed momentem, więc bezpośrednio odpowiadam na te zarzuty, posłowie Konfederacji imputować. Jest odwrotnie.
(Poseł Krzysztof Mulawa: Uwalniacie?)
My, a szczególnie wy jesteście prorynkowymi zwolennikami właśnie takich rozwiązań, które powinny iść z duchem tego, by rząd reagował na sytuację rynkową. Jeżeli na rynku jest taniej, to naszą odpowiedzialnością jest na to reagować. Grzechem zaniechania byłoby, gdybyśmy nie reagowali na te sytuacje, nie dali impulsu też przedsiębiorstwom energetycznym do tego, by te ceny były niższe. O tym, jak dzisiaj one się kształtują, było w sprawozdaniu posła z komisji, ale o tym warto powiedzieć.
Do końca września oczywiście mamy tę ochronę. O tym, jak będą się kształtowały wnioski taryfowe, będziemy wiedzieli po przesunięciu. Ale dzisiaj na poziomie rynku widzimy, że to są ceny w granicach 500 zł za 1 MWh, czyli wynoszą właśnie tyle, ile wynoszą ceny zamrożone. I na tym polega to techniczne przesunięcie. Nic się tutaj w rachunkach do końca września nie zmieni. A więc to imputowanie, że jest to działanie stricte wyborcze, nie ma sensu, bo jest to po prostu nieprawda, choć takie działania wyborcze znamy. Mówił o tym pan poseł Suski. Przypominam panu posłowi przewodniczącemu Suskiemu, który mówił o trybie pracy, że to prawda, że jest to pilny projekt, i to prawda, że teraz szczególnie te ceny na rynkach, jak widzimy, są niższe i naszym zdaniem należy je uwzględnić we wnioskach taryfowych. Stąd też ten termin. Przecież to, że ceny będą niższe w kwietniu, trudno było przewidzieć np. w październiku ub.r.
Ale warto przypomnieć, jak wy działaliście. Przecież 22 sierpnia 2023 r., czyli na ostatnim posiedzeniu Sejmu tamtej kadencji, przyjęliście ustawę, która zwiększała limit zużycia energii z 2 do 3 MWh, z 2,6 do 3,6, powyżej których odbiorcy płaciliby cenę wyższą niż ta cena maksymalna, cena mrożona. Proszę sobie tylko zadać pytanie, czy to było działanie, które nie miało charakteru wyborczego. Ono miało charakter stricte wyborczy. Ale poszliście dalej. We wrześniu wprowadziliście tzw. rozporządzenie taryfowe. We wrześniu, bo już nie było posiedzeń Sejmu i trudniej było ściągnąć posłów, wprowadziliście dopłaty rozporządzeniem taryfowym. One wchodziły od kiedy? Od października. To było działanie prospołeczne? To było działanie proobywatelskie? To było działanie dla odbiorców? A nasze jest, panie pośle, przepraszam, jakie? Jest właśnie takie, że z odpowiednim wyprzedzeniem, kilkumiesięcznym, będzie odpowiadało na te wnioski, bo przecież to przesunięcie będzie obowiązywało od lipca.
Natomiast pytał pan o tryb. Różnica jest fundamentalna, bo jest to ustawa rządowa. Ustawa rządowa została roboczo skonsultowana z Rządowym Centrum Legislacji, została skonsultowana z Urzędem Regulacji Energetyki. Projekty poselskie w poprzedniej kadencji ani z Rządowym Centrum Legislacji, ani z Urzędem Regulacji Energetyki, który nie był zapraszany nawet na posiedzenia komisji, nie były uzgadniane. A więc, jak pan poseł widzi, jest to fundamentalna różnica w procedowaniu nad projektem ustawy. Ma pan co prawda doświadczenie w poprawkach i my również je mamy, z tym że my wprowadziliśmy poprawki, które gwarantują większe bezpieczeństwo dla przedsiębiorstw energetycznych, a pan wprowadzał poprawki, sam się pan tym chwalił na naszej komisji, które jednak ustawę odległościową, ustawę rządową zmieniały, de facto blokując inwestycje, m.in. dla przedsiębiorców. A więc z naszej strony mamy poprawki, które dają większą pewność bezpieczeństwa inwestycyjnego dla przedsiębiorców, a z waszej strony było ograniczanie inwestycji. Tym się w zakresie poprawek różnimy.
Było o systemie handlu emisjami i o całym systemie wsparcia. Jeden cytat: Fit for 55 można było zablokować na pierwszym etapie, na etapie rozporządzeń, na obecnym etapie jest to bardzo trudne, jest to niemożliwe. 14 maja 2023 r. powiedziała to Beata Szydło do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego, który mówił, że żadnego Fit for 55 nie ma. Jak widać, jest. Sama pani premier Szydło to potwierdziła. A było to po dyskusji na temat ETS-u, w ramach której zagłosowaliście w Parlamencie Europejskim przeciwko stanowisku negocjacyjnemu wspólnie z socjalistami i z zielonymi. Wtedy można było system ETS na poziomie europejskim zmienić. Była do tego furtka, była taka możliwość. Nie zgodziliście się na to.
Ale w trakcie naszej prezydencji pojawiła się też dobra wiadomość. Zwracaliśmy na to uwagę, nie było momentu, by powiedzieć o tym na posiedzeniu komisji, dlatego warto o tym powiedzieć teraz. Zmiany w zakresie systemu ETS - tak, one są możliwe. Chodzi o wprowadzenie w pierwszym kroku korytarza cenowego, tak aby nie dochodziło do spekulacji, żeby nie dochodziło do radykalnych, nagłych podwyżek cen uprawnień, żeby nie biły one po kieszeni przedsiębiorców. Taka propozycja była już omawiana na poziomie ministrów do spraw energii, ministrów do spraw klimatu. Liczymy na to, że również poprzecie taką zmianę w pierwszym kroku. W drugim kroku chodzi oczywiście o przesunięcie wejścia w życie EU ETS2. Wejście EU ETS2 w życie nie było wynegocjowane za rządów premiera Donalda Tuska, ale za rządów premiera Morawieckiego, bo to on wówczas się na to zgodził. Pakiet Fit for 55 to duży pakiet, którego częścią jest EU ETS2. Gdyby się nie zgodził, to od 2027 r. to rozporządzenie w ramach systemu ETS2 nie wchodziłoby w życie, nie rozmawialibyśmy o tym. Jak widać, są to rzeczy, które zostały nam pozostawione w spadku.
Pani poseł Paluch mówiła, że rząd Prawa i Sprawiedliwości dopłacił 27 mld zł z budżetu, żeby zmniejszyć wysokie rachunki. Dopłacono 27 mld zł z budżetu PiS-u czy z budżetu Polaków? Oczywiście pieniądze na dopłaty do rachunków, na mrożenie cen energii zostały przesunięte w ramach funduszu COVID-owego. Koszty tego działania widzimy dzisiaj w energetyce, bo nie przeprowadzono inwestycji w rynek bilansujący, nie przeprowadzono inwestycji w elastyczność sieci, w magazyny energii i w sieci przesyłowe. Do sieci przesyłowych trzeba wreszcie wrócić, bo chodzi nie tylko o inwestycje, o których mówimy i które realizujemy - teraz w zakresie planu inwestycyjnego przewidziano rekordowe 64 mld - ale też o zmiany legislacyjne. Dzisiaj, żeby obniżyć ceny energii, żeby wykorzystać ten potencjał, który dają magazyny energii i elastyczność sieci, trzeba odblokować wydane już warunki przyłączenia. Trzeba sprawić, aby te warunki przyłączenia były lepiej wykorzystywane przez przedsiębiorców.
Dlatego wprowadzamy ustawę sieciową UC84. To jest ustawa, która będzie wprowadzała kamienie milowe w zakresie warunków przyłączenia, realizacji inwestycji. Jeśli nie realizujesz tej inwestycji w przypadku każdego kolejnego kamienia milowego, to po prostu tracisz warunki przyłączenia. Chodzi o to, żeby ich nie blokować tym, którzy faktycznie chcą je wykorzystać, ażeby później ich też nie odkupywać, żeby nie były one przedmiotem spekulacji, żeby nie były przedmiotem handlu. To jednak nie jest temat, który znalazł się w agendzie wczoraj. To jest temat, który... Dzisiaj mamy wydane warunki przyłączenia na 30 GW, które nie są realizowane, tylko i wyłącznie w zakresie odnawialnych źródeł energii w Polsce przez ostatnie lata.
Dlaczego nie wprowadziliście żadnej ustawy dotyczącej tego zakresu? Dzisiaj mówicie o tym, że doprowadziliście do tego, że mamy najwyższe ceny energii elektrycznej w Europie, i sami bijecie się w piersi. Szanuję to, natomiast odpowiedzią na to powinna być ustawa sieciowa, która powinna być przyjęta już dawno. My ją przyjmujemy. Na posiedzeniu komisji zagłosowaliście, mimo tych głosów, za tym projektem. Liczę na to, że zagłosujecie także za ustawą sieciową, która będzie wprowadzała duże uproszczenia dla przedsiębiorców, bo jest to projekt deregulacyjny, która będzie gwarantowała też, że ten proces będzie bardziej transparentny, że będą funkcjonowały wreszcie konkretne platformy dla przedsiębiorców, tak aby warunki przyłączenia nie były odrzucane tylko i wyłącznie z powodów formalnych. Uważamy, że jeśli chodzi o powody formalne, to ten wniosek powinien przechodzić po prostu z automatu, żeby to był dużo szybszy proces, żeby te inwestycje były realizowane, a nie tylko i wyłącznie dochodziło do spekulacji.
Pan poseł Mariusz Krystian mówił natomiast o opłatach. Dziękuję. Nie potraficie przyznać się do tego, że zagłosowaliście za ustawą dotyczącą mrożenia cen energii, naszego wsparcia dla odbiorców indywidualnych, bo dzięki niej właśnie obniżyliśmy opłatę mocową do zera. Pewnie o tym nie wiecie, ale dobrze się stało. Obniżyliśmy te opłaty, które są jednymi z czynników podwyższających cenę energii elektrycznej. Tamta opłata mocowa została obniżona do zera. Dzisiaj wynosi ona 0 zł. Dziękuję za poparcie tej ustawy. Rozumiem, że pan poseł może po prostu nie wiedział, że jest to jeden z elementów tamtej ustawy. To była złożona, kompleksowa ustawa, więc dzisiaj za to dziękuję. Oczywiście obniżamy też te opłaty.
Na posiedzeniu komisji pan poseł Kowalski mówił o imporcie energii. Chciałbym poinformować pana posła, że w ciągu pierwszych miesięcy tego roku byliśmy wreszcie, pierwszy raz od 5 lat, eksporterem netto energii elektrycznej, a rok do roku eksport wzrósł o 70%. To jest dobra wiadomość, nie tylko jeśli chodzi o ceny na rynkach. Dzięki temu możemy dzisiaj mówić o ewentualnym, możliwym obniżeniu taryf. Po to jest ta ustawa. Jest to także dobra wiadomość dla naszych elektrowni, bo one są po prostu tego beneficjentami. Istnieje natomiast alternatywa. Można oczywiście nie wprowadzać zmiany - rozumiem, że sami też jej nie zgłosiliście - ale czy wy naprawdę chcecie dalej prowadzić taką politykę, która miałaby nie reagować na wyzwania rynku wtedy, gdy ceny na rynkach wzrastają? Mówiliście, że należy ingerować, że należy chronić odbiorców indywidualnych. My mówimy: wtedy, gdy ceny energii na rynkach spadają, należy się dostosować, mobilizować i dawać impuls przedsiębiorstwom energetycznym, żeby obniżały taryfy. Tak, spółki i przedsiębiorstwa energetyczne mają służyć obywatelom, a nie jakiejkolwiek partii politycznej. Może to jest ta fundamentalna różnica pomiędzy nami.
Pani poseł Koc mówiła, że mamy jedne z najwyższych cen energii elektrycznej w Europie. Wzrost cen energii elektrycznej w czasie 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości wyniósł 70%. Jeżeli w swoim programie w 2015 r. pisaliście, że doprowadzicie do tego, że ceny będą jednymi z niższych, a dzisiaj mówicie, że są one jednymi z najwyższych w Europie, to znaczy, że gdzieś po drodze pogubiliście się w programie, który mieliście realizować. (Oklaski) Jest na to odpowiedź. Byliśmy importerem nie tylko energii elektrycznej, której teraz jesteśmy eksporterem - byliśmy także importerem węgla. Dzisiaj jawicie się jako obrońcy polskiego węgla przeciwko OZE. Polska energetyka naprawdę potrzebuje odnawialnych źródeł energii, potrzebuje stabilnych mocy. Tak, potrzebuje dzisiaj także bloków węglowych, które gwarantują nam moc w odpowiednim czasie, ale wy importowaliście węgiel z Australii, z Indonezji, z Rosji. Importowały go spółki Skarbu Państwa, czemu zaprzeczaliście i kłamaliście, m.in. po aneksji Krymu przez Rosję. A dzisiaj efekty tego wystarczy zobaczyć na nabrzeżu w Gdyni. Są posłowie z Pomorza, mogą zrobić zdjęcia posłom z Katowic, gdzie jest dzisiaj węgiel i skąd jest importowany.
Natomiast mówiliście też o tym, że błędem jest realizacja ideologii zielonego ładu, że to jest realizacja sprzecznych z polską energetyką, z polską racją stanu, także w komisji to padało, założeń. Jest absolutnie odwrotnie - rolą rządu jest reagowanie na sytuację, w której ceny są niższe. A niższe ceny także są dzięki temu, że mamy większe moce z odnawialnych źródeł energii. I z tej mównicy to nie wybrzmiało, ale przecież sami się chwaliliście, że inwestowaliście w OZE. Więc kiedy mówicie prawdę? Wtedy, gdy w komisji energii chwalicie się wzrostem mocy zainstalowanych u prosumentów z fotowoltaiki, chwalicie się inwestycjami w morską energetykę wiatrową - szkoda tylko, że jeżeli chodzi o porty instalacyjne, to nie wykorzystywaliście do tego infrastruktury polskiej, tylko duńską, i firmy nie polskie, a niemieckie, ale to już dygresja - czy wtedy, gdy jesteście obrońcami polskiego węgla? Kiedy mówicie prawdę? Wtedy, gdy polski węgiel nie jest wydobywany, gdy jest ograniczane wydobycie, wtedy, gdy jest ograniczona efektywność wydobycia, czy wtedy, gdy importujecie ten węgiel z Indonezji, z Australii, z krain zamorskich, jak to mówił Mateusz Morawiecki? Musicie się naprawdę zdecydować, na czym chcecie budować swoje założenia energetyczne, bo one się kompletnie rozjechały, praktyka rozjechała się z tym, co mówicie tutaj. Mówiliście: nie będzie importu węgla. Był rekordowy. Mówiliście: nie będzie importu energii elektrycznej. Był rekordowy. I skąd? Z Niemiec. Dzisiaj postponujecie ich politykę energetyczną, tylko że sami energię elektryczną importowaliście z Niemiec.
(Głos z sali: Niesamowite.)
Postponujecie naszą, z tym tylko że my do Niemiec tę energię eksportujemy i na tym zarabiamy.
Liczymy na poparcie tej ustawy. To jest ustawa, która jest właśnie impulsem w stronę przedsiębiorstw energetycznych, ku temu, by ceny energii były po prostu niższe. Ale to nie jest tylko i wyłącznie ta ustawa, bo to jest też szereg kolejnych ustaw. Ustawa odległościowa, nad którą prace się toczą, dzisiaj została skierowana do specjalnej podkomisji. Wsparcie dla przedsiębiorstw energochłonnych także przegłosowaliśmy wspólnie z wami, waszymi głosami. Nie zapominamy o przedsiębiorcach, bo pół miliarda złotych dzięki poszerzeniu kodów PKD i ulgi dla przemysłu energochłonnego zostało zagwarantowane. To jedno. Ale my wprowadzamy też dodatkowe dedykowane programy wsparcia z Funduszu Modernizacyjnego i z Krajowego Planu Odbudowy dla przedsiębiorców na magazyny energii, żeby mogli je wybudować, dzięki czemu zmagazynują te nadwyżki energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, które się pojawiają w systemie. Bo dzisiaj największym wyzwaniem jest bilansowanie systemu energetycznego i to jest nasza odpowiedź: budowa magazynów energii, budowa mocy stabilnych. Tak, inwestycje w bloki gazowe również są realizowane.
Bardzo dziękuję za poparcie tej ustawy w komisji i bardzo proszę o poparcie tej ustawy na sali plenarnej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia