8. kadencja, 54. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2017)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych.
Poseł Łukasz Schreiber:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Temat jest rzeczywiście poważny. Cieszę się, że pani poseł Scheuring-Wielgus po raz pierwszy zadała pytanie na temat poprawki. To jest jakiś progres, można powiedzieć.
A teraz do meritum. Nie odpowiadałem wcześniej, ponieważ państwo pytaliście nie w tym miejscu, w którym trzeba.
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Jakie ma pan prawo oceniać?)
Sprawa pierwsza - głosowanie korespondencyjne. Podczas ostatnich wyborów skorzystało z niego nie 4 mln osób, nie 5 mln osób, tylko 10 tys. osób. To jest uwaga pierwsza.
Po tym, co państwo mówicie, można by się zastanawiać, po co są głosowania przez (Gwar na sali, dzwonek) pełnomocnika, nakładki braille’owskie, urny wyborcze, które wprowadziliście państwo dla osób niepełnosprawnych, i specjalnie przystosowane lokale, skoro wszyscy mają głosować korespondencyjnie.
(Poseł Krystyna Skowrońska: A jak prezes zachoruje?)
Sprawa druga. Wiecie państwo o tym doskonale, że w przypadku tej metody kupowanie głosów jest bardzo trudne do uchwycenia.
Sprawa trzecia. W większości krajów Unii Europejskiej głosowanie korespondencyjne podczas wyborów samorządowych nie obowiązuje.
Sprawa kolejna.
(Poseł Marek Sowa: Nieprawda.)
Rozumiem, może dla państwa nie jestem autorytetem, ale w takim razie przytoczę państwu opinię dyrektora Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, a jednocześnie prezesa Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych pana prof. Arkadiusza Żukowskiego. Posłuchajcie państwo: Głosowanie korespondencyjne może sprzyjać fałszerstwom i m.in. dlatego w 1975 r. we Francji odstąpiono od niego, w Belgii też. Przy głosowaniu korespondencyjnym można naruszyć kilka procedur, np. dosypać głosów przez centralną komisję wyborczą oraz unieważnić i usunąć głosy na każdym poziomie: od listonosza po centralną komisję wyborczą. W Wielkiej Brytanii kupowano karty do głosowania korespondencyjnego, a w Austrii rok temu, Wysoka Izbo, doszło do powtórki wyborów prezydenckich w związku z głosowaniem korespondencyjnym.
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Niech pan sobie z nas nie kpi.)
A więc twierdzenie, że wnioskodawcy tymi zapisami chcą uderzyć w osoby niepełnosprawne, jest z państwa strony wysoce nieuczciwe.
(Poseł Tomasz Szymański: Rekomendacja OBWE.)
Takie są argumenty. Możemy się różnić, ale tym faktom nie jesteście państwo w stanie zaprzeczyć. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia