8. kadencja, 54. posiedzenie, 3. dzień (14-12-2017)

16. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Lidia Gądek:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Nie można powstrzymać się po takim wystąpieniu. Niech żyje król! Niech żyje król! Niech żyje król! I brawo! (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Łubu-dubu, Jarząbek naprawdę by się nie powstydził.)

    Szanowni Państwo! A więc tak, ja mieszkam na wsi. Wychowałam się w gospodarstwie rolnym. Pracuję wśród rolników.

    (Głos z sali: Zadowoleni są?)

    Jestem lekarzem rodzinnym, 90% mojej populacji to rolnicy. Szanowni państwo, mają zgoła inną opinię niż przed chwilą tu usłyszana.

    (Głos z sali: W Warszawie?)

    Chciałam powiedzieć panu ministrowi, że dziwię się pana wypowiedzi, ponieważ nawet niektóre pytania pan uprzedzał, szczególnie jeśli chodzi o energię. Nikt ich jeszcze nie zadał. Ja miałam je zadać. Ale dobrze, rozumiem, że pan odczytał wcześniej te potrzeby i pytania. Natomiast myślę, że dawno pan nie był na wsi, na takim prawdziwym spotkaniu z rolnikami, na zebraniu sołeckim, gdzie powiedzieliby panu, jak dramatyczna jest sytuacja.

    (Poseł Anna Kwiecień: W tę niedzielę.)

    Przez 2 lata waszych rządów jest co najmniej kilkumiesięczne opóźnienie dopłat bezpośrednich, wzrost OC dla rolników, teraz groźba wzrostu kosztów energii elektrycznej.

    (Głos z sali: Groźba, groźba.)

    Będziemy dopłacać za waszą wyimaginowaną bezpieczną moc.

    (Poseł Barbara Dziuk: Bo moc jest z nami.)

    Szanowni Państwo! Były tu cytowane liczby Głównego Urzędu Statystycznego na temat tego, jak to dobrze się żyje na wsi, jak wzrosły dochody. Tylko państwo chyba nie wiecie, że dzisiaj cena wieprzowiny jest już poniżej 4 zł, a jeszcze rok temu było to blisko 6 zł. Czyja to jest zasługa? Ano ministerstwa, które tak ładnie się teraz uśmiecha, które będzie miało, tak jak była pani premier tego rządu 27:1, wpisane 3:104.

    (Poseł Robert Telus: Jak wyście rządzili, to była po 3 zł. Pamiętajcie o tym.)

    A jak dalej będziecie tak robić, to prawdopodobnie nie do 104, tylko wariant hiszpański: wyrżniemy całe pogłowie i będziemy w Chinach kupować świnie. Szanowni państwo, do pracy, a te glorie to weźcie sobie tak przez kilka (Dzwonek) podzielcie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia