8. kadencja, 64. posiedzenie, 2. dzień (15-06-2018)
Oświadczenia.
Poseł Jacek Kurzępa (tekst niewygłoszony):
Szanowny Panie Marszałku! Wielce Czcigodni Członkowie Wysokiej Izby! Słuchacze! W dniu dzisiejszym w czasie obrad Komisji do Spraw Unii Europejskiej po raz któryś z rzędu dyskutowaliśmy o braku akceptacji ze strony Polski dla proponowanego przez Parlament Europejski rozwiązania wiążącego kwestie budżetu UE na lata 2021-2027 z ewentualnym stwierdzeniem braków w zakresie praworządności w państwach członkowskich.
Sądzę, że ważne jest, żebyście państwo mieli pełną jasność tego, dlaczego rząd polski i większość parlamentarna wyrażają protest przeciwko łączeniu tych dwóch aspektów funkcjonowania państw w UE.
Zasadnicza linia graniczna, co do której ważne jest, żeby rozpasanie urzędników UE nie stawało się nadmierne, to sprawy będące w wyłącznej kompetencji państw członkowskich, a mianowicie organizacja i zasady funkcjonowania systemu wymiaru sprawiedliwości. Jest to limitowane prawo państw członkowskich o tym, w jakiej filozofii prawnej i organizacyjnej funkcjonują sądy i uznając, że znajdują się one w szerokiej perspektywie zachowania reżimu państw demokratycznych i praworządnych, nie sposób jest zgodzić się co do tego, że ktoś z zewnątrz będzie nam regulował filozofię prawa i jego stosowania w naszym autonomicznym i niepodległym w tym zakresie kraju.
Jeżeli zatem Komisja Europejska dopatrzy się i/lub w oparciu o niejasne kryteria stwierdzi, że w danym kraju dochodzi do ˝uogólnionych braków w zakresie praworządności˝, ma szerokie możliwości, by sterować strumieniem finansowania: od zawieszenia środków na płatności i zobowiązania przez redukcję środków do zamrożenia ich. Oczywiście KE poprzez dialog z państwem członkowskim będzie wpływać na zmiany w państwie członkowskim, które zadowalając ją, tj. KE, skłonią ją do zmiany rekomendacji i decyzji.
Propozycja Parlamentu Europejskiego i Rady jest nie do zaakceptowania co najmniej z kilku powodów:
1. Budżet i jego natura to wartości obiektywne, skwantyfikowane, łatwo mierzalne i kryterialne, dzięki temu jego charakter jest obiektywny, przewidywalny, przez co bezpieczny dla beneficjentów, z natury jego pewności; dlatego też wprowadzanie kryteriów ze swej natury relatywnych, politycznych z niejasnych źródeł spoza prawa UE wprowadza ryzyko jego instrumentalizacji godzącej w niezawisłość i samostanowienie państwa członkowskich! Dyskrecjonalna wiedza, a przecież to już jest w innych dokumentach, art. 325 TFUE.
2. Głównym walorem przedłożonej regulacji miała być szczególna troska o to, żeby wzmocnić m.in. kontrolę nad przepływem środków budżetowych UE, aby uniknąć nadużyć, przestępstw, działać w tym zakresie transparentnie i gospodarczo, tak by nie narażać interesu finansowego UE. Niestety walor ten został wyparty poprzez subiektywne mechanizmy nacisku, przewidywanych represji i/lub retorsji wobec tych państw członkowskich, które w bieżącym sporze politycznym czy politycznej rywalizacji stają się krajami piętnowanymi, poddawanymi ostracyzmowi, a w efekcie wykluczeniu finansowemu. Słowem przedłożona propozycja nacechowana jest arbitralnością tych, którzy w oparciu o nieprecyzyjne, blankietowe oceny będą ferowali opinie o stanie praworządności w danym kraju.
Istotne w tej debacie jest także uznanie, że przewożony dokument COM (2018) 324 jest poprzedzony przez przyjęte regulacje, które zawiera m.in. art. 325 TFUE, a w szczególności art. 322, który porządkuje warunki uchwalania i wykonywania budżetu oraz przedstawienia i kontrolowania rachunków. W żadnym z nich nie rozhermetyzowuje się zapisów o propozycji relatywności ocen dotyczących stanu praworządności, a mówiąc precyzyjniej: art. 322 TFUE chroni przepływy budżetowe przed wprowadzeniem rozmaitych relatywnych ˝sankcji˝.
Zasadnym jest przywołanie opinii zawartej w stanowisku rządu o odejściu od polityki spójności i polityki prorozwojowej, co sami odczuwaliśmy przez ostatni czas intensywnej i owocnej także finansowo naszej akcesji w UE, na politykę nacisku i ingerencji w wewnętrzne sprawy państw członkowskich, na co wyrazić zgody nie można.
Przebieg posiedzenia