9. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (16-04-2020)

9. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przyszedłem tutaj nie po to, żeby występować, nie po to, żeby reagować na polityczne zaczepki, ale żeby przedstawić informację, bo jesteśmy w punkcie: Informacja w sprawach bieżących.

    Na podstawie waszych, szanowni państwo posłowie, pytań, można by odnieść wrażenie, że wszystko się wali, że służby nie funkcjonują itd. Nie, jest dokładnie... Szanowni państwo, teraz mówię do opinii publicznej i naszej. Wszystkie służby mundurowe podległe ministrowi spraw wewnętrznych wykonują swoje zadania w 100%, a nawet więcej niż w 100%, w 200%. Policjanci, Straż Graniczna, straż pożarna wykonują naprawdę z ogromnym zaangażowaniem swoje zadania na rzecz obywateli w tym niezwykle trudnym czasie.

    (Poseł Marta Wcisło: Nikt tego nie kwestionuje.)

    Proszę mi nie przerywać, tak jak ja państwu nie przerywałem.

    W swoich pytaniach, szanowni państwo, przekazywaliście niezwykle szczegółowe informacje i co chwila słyszałem zza swoich pleców od komendantów głównych straży pożarnej: nieprawda, nieprawda, nieprawda. Proszę, przestańcie kolportować z trybuny sejmowej fake newsy. Proszę was o jakąś elementarną odpowiedzialność i lojalność państwową. Jesteście funkcjonariuszami publicznymi i waszym celem nie powinno być sianie plotek z trybuny sejmowej, kolportowanie jakichś absurdalnych, nieprawdziwych, niepokojących obywateli informacji.

    Pan, panie pośle, kilkakrotnie uczestniczył w spotkaniach w ostatnich tygodniach z przedstawicielami rządu jako przedstawiciel opozycji. Za każdym razem pytał mnie pan o rzekome braki środków dezynfekcyjnych na komendach Policji. Pytam pana o konkrety, o konkretne komendy. Pytałem pana i pana kolegów. Podajcie mi przykłady. To wszystko nie jest prawda. Wszystkie służby, które działają na pierwszej linii: straż pożarna, Straż Graniczna, Policja, są zabezpieczone w środki bezpieczeństwa osobistego.

    (Poseł Wiesław Szczepański: Panie ministrze, jak wczoraj pytałem, to...)

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Ale, panie pośle, pozwólmy teraz wypowiedzieć się.

    Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński:

    Mamy do czynienia z jednym niezwykle przykrym incydentem. Traktuję to jako bardzo przykry incydent. Jest mi wstyd wobec podchorążych szkoły pożarniczej, że władza uczelni nie zachowała się wobec nich lojalnie, nie okazała im należytego zaufania. Jest powołana komisja, która wyjaśni wszystkie aspekty. Pierwsza osoba z kierownictwa, która bagatelizowała sytuację, która uważała, że podchorążowie oszukują, że symulują, że chcą jechać do domu na święta, już poniosła konsekwencje. Prawda okazała się inna i konsekwencje będą wobec wszystkich wyciągnięte.

    Ja się niezwykle, mogę tylko to powiedzieć, cieszę, że żaden z podchorążych nie wymaga na dzień dzisiejszy hospitalizacji, i mam nadzieje, że do tego nie dojdzie. Mam nadzieję, że wszyscy wyjdą obronna ręką z tej sytuacji, do której nie powinno było dojść, ale to jest sytuacja całkowicie jednostkowa. I cały szereg informacji szczegółowych, które tutaj w tych pytaniach czy pseudopytaniach padały, było nieprawdziwych. Oczywiście ustosunkujemy się na piśmie do tego wszystkiego.

    I chcę powiedzieć, że po 5 dniach od pierwszego sygnału u wszystkich podchorążych, u wszystkich, zostały przeprowadzone testy. Następne testy będą jeszcze raz przeprowadzone w ciągu 5-7 dni. Wykryto 51 przypadków - jest to skala bardzo duża i niepokojąca - na 386 osób, wobec których testy przeprowadzono. Zaopiekujemy się tymi podchorążymi. To jest oczywiste zupełnie, to jest nasz obowiązek i nikt tu nikomu łaski nie robi.

    Pierwsza osoba z władz uczelni poniosła konsekwencje. Jest powołana komisja przez komendanta głównego. Nikt niczego nie będzie tu chował pod korcem. I informuję państwa, że to była moja pierwsza i jedyna póki co decyzja personalna jako ministra spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego wobec władz tej uczelni. Ja tych ludzi nie powoływałem. Są. Pierwsza osoba straciła już swoją funkcję. Jeżeli będzie potrzeba, stracą następne. Jeśli uznamy, że są winni, że stchórzyli, że nie stanęli wobec tego wyzwania na wysokości zadania, nikt tu nie będzie nikogo ukrywał niezależnie od tego, kto, komu, czyj brat tam robił operację. Dosyć tej narracji. Sytuacja jest naprawdę poważna i miejcie odpowiedzialność państwową również wobec obywateli, żeby tu głupot nie opowiadać. Wszystkie służby mundurowe są zabezpieczone i wszyscy funkcjonariusze służb mundurowych są zabezpieczeni w środki ochrony osobistej. I proszę takich bredni tu nie powtarzać. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia