9. kadencja, 20. posiedzenie, 2. dzień (28-10-2020)
21. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Marzena Machałek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście tak jest, że decyzja o nauczaniu zdalnym częściowym bądź całkowitym jest zawsze decyzją bardzo trudną, i wiemy, że nigdy to się nie będzie działo bez konsekwencji dla uczniów zarówno szkół podstawowych, szkół specjalnych, uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, którzy uczą się we wszystkich szkołach, jak i oczywiście dla kształcenia branżowego i technicznego.
Warto powiedzieć, że dzisiaj w kształceniu zdalnym bierze udział prawie 4 mln osób, czyli taka liczba uczniów nie odbiera kształcenia stacjonarnego, natomiast w trybie stacjonarnym mamy 2,5 mln przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych. Oczywiście warto powiedzieć, że kształceniem ani hybrydowym, ani zdalnym nie chcieliśmy objąć dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, szczególnie uczących się w szkołach specjalnych, w specjalnych ośrodkach edukacyjnych, a także wychowanków MOW-ów i MOS-ów, dlatego też pozostawiliśmy dowolność, czyli pozostawiliśmy to do decyzji dyrektora, który ocenia bezpieczeństwo szkoły pod względem kadrowym. Nauka w szkołach specjalnych się odbywa i to jest bardzo ważne, bo 33 tys. dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi uczy się w 982 szkołach specjalnych. To jest bardzo ważne. Chcę powiedzieć, że też zadbaliśmy o to, żeby odbywały się zajęcia rehabilitacyjno-wychowawcze, rewalidacyjno-wychowawcze, a także o to, co dla nas jest ważne - żeby nie zaprzestać wczesnego wspomagania dzieci zagrożonych niepełnosprawnością bądź dzieci z niepełnosprawnościami. Natomiast oczywiście tutaj zostawiamy do decyzji rodziców i decyzji dyrektorów szkół, placówek, aby takie zajęcia, których brak może skutkować przez całe życie dzieci, były podejmowane z rozwagą, z rozsądkiem, po ocenie zagrożenia.
Natomiast jeśli chodzi o szkoły branżowe i zawodowe, to mam bardzo dobrą wiadomość dla państwa, bo po naszej reformie kształcenia branżowego i zawodowego mamy zdecydowaną, bardzo istotną zmianę trendu i mamy już 56,5% absolwentów szkół podstawowych, którzy trafiają do techników i szkół branżowych, i widzimy zdecydowany wzrost naboru do szkół branżowych. Mamy ponad 17% absolwentów, którzy trafiają do szkół branżowych, a mieliśmy taki moment, jak rozpoczynaliśmy reformę, że to było ok. 14%. Bierzemy pod uwagę też to, że byłoby zupełnie inaczej, gdyby nie było edukacji zdalnej, że może te wzrosty byłyby większe.
Natomiast chcę powiedzieć, że po okresie wiosennego lockdownu pierwsze decyzje o powrocie do zajęć stacjonarnych dotyczyły przede wszystkim kształcenia praktycznego. Odmrażaliśmy wszystkie zajęcia praktyczne oraz praktyki zawodowe, w pierwszej kolejności na kursach zawodowych oraz w ostatnich klasach i semestrach szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Chciałabym dodać, że w momencie zawieszenia zajęć w strefach czerwonych i w strefach żółtych w szkołach ponadpodstawowych też podjęliśmy taką decyzję: w jednych przechodziliśmy na hybrydę, w drugich na naukę zdalną. Podjęliśmy decyzję, że nie dotyczy to zajęć praktycznych, praktycznej nauki zawodu. Dziś mamy inną sytuację i dlatego też będziemy to analizować. Na pierwszej linii wprowadzania z powrotem dzieci i młodzieży do nauczania stacjonarnego to będą szkoły zawodowe, a szczególnie ostatnie klasy przed egzaminami oraz oczywiście klasy VIII i klasy maturalne.
To rzeczywiście bardzo złożony problem. Zdajemy sobie sprawę, że nie możemy ograniczyć podstawy programowej w kształceniu zawodowym, bo nie można, mając konkretny zawód, zdany egzamin, czegoś w tym zawodzie nie umieć, co odpowiada za bezpieczeństwo, za jakość wykonanej pracy. (Dzwonek) Dlatego analizujemy też sposób ewentualnego przesunięcia egzaminów z sesji styczniowej na czerwiec, ale to też zrobimy w uzgodnieniu z dyrektorami szkół. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia