9. kadencja, 20. posiedzenie, 2. dzień (28-10-2020)

24. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (druk nr 717).

Poseł Artur Dziambor:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Uzasadnienie do tej ustawy napisanej jakoś tak kilkanaście minut temu: celem projektu ustawy jest konwalidacja błędu, który miał miejsce podczas rozpatrywania w Sejmie poprawek Senatu do bla, bla, bla. Wystarczyło napisać trzy zdania. To zajmuje dwie strony. Wystarczyło napisać trzy zdania: Przepraszamy, walnęliśmy się. Szanowni lekarze, głosujcie na Konfederację i Korwina-Mikke.

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Oni obniżą wam podatki i będziecie wreszcie więcej zarabiać, bo my wam tego nie załatwimy.

    (Głos z sali: Więcej niż trzy słowa.)

    Szanowni Państwo! Po prostu spieprzyliście, no. Tyle. Zagłosowaliście źle. Trzeba było powiedzieć ˝sorry˝ i tyle.

    (Głos z sali: Panie pośle, tu jest Sejm, parlament.)

    Co tutaj było wczoraj? Tu wczoraj był popłoch. Po prostu staliście i był sztab kryzysowy. Co się dzieje? Co myśmy właśnie zrobili? Trzeba było szybciutko zareagować. Nie zareagowaliście, nie zareagowaliście na to niestety...

    (Głos z sali: A wniosek do TK podpisał?)

    ...i dzisiaj urządzacie tę szopkę z nową ustawą napisaną w 5 minut, naprawdę wyglądającą żałośnie. Przepchniecie to oczywiście, no jasne, że to przepchniecie, bo macie większość w tej Izbie. Ale wiedzcie, że to wygląda obrzydliwie. I dzisiaj, podczas tych protestów, które tam są na zewnątrz, z którymi ja się oczywiście nie zgadzam. Ja się troszkę boję, że mogą się tam przyłączyć lekarze po tej decyzji, którą zaraz podejmiecie.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Pielęgniarki, ratownicy medyczni.)


Przebieg posiedzenia