9. kadencja, 20. posiedzenie, 2. dzień (28-10-2020)

24. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (druk nr 717).

Poseł Marek Rutka:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zacznę od pewnego sprostowania. Była to poprawka Lewicy, pierwotnie autorstwa posła Jana Szopińskiego, natomiast w Senacie zgłoszona przez senatora Koniecznego. (Oklaski)

    Warto odnieść się do następstw waszej niechlujnej legislacji. Przegłosowana wczorajszej nocy ustawa, także głosami posłów PiS, którzy w liczbie 20 osób reprezentują syndrom określony mianem paraliżu woli, wkrótce trafi do Senatu. Trudno dziś powiedzieć, w jakim tempie będzie procedowana, ale w najgorszym razie po 30 dniach trafi na biurko prezydenta. Mam pytanie do pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, czyli realnego zwierzchnika naczelnego organu naszej umęczonej ojczyzny. Jeśli pan prezydent nie podpisze ustawy, która zakłada 100-procentowy dodatek do wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia, którzy codziennie narażają swoje życie i zdrowie, walcząc z wirusem, ustawy, która zawiera także szereg innych zapisów ograniczających skutki COVID-19 i przeciwdziałających rozprzestrzenianiu się epidemii, kto poniesie odpowiedzialność za taki stan rzeczy? Ta odpowiedzialność to nie tylko skutki finansowe, ale także możliwe ofiary. Jeśli prezydent podpisze uchwaloną wczorajszej nocy ustawę, to wszystkie zapisy ustawy wejdą w życie przed zapisami naprędce procedowanej w tej chwili ustawy zawartej w druku nr 717. W takim razie wszyscy pracownicy ochrony zdrowia otrzymają dodatek tylko przez miesiąc, może dwa.

    Czy tak ma wyglądać budowanie IV Rzeczypospolitej, państwa, które daje i odbiera, państwa opartego na legislacji o poziomie zbliżonym do kiepskiego egzaminu komisyjnego studenta pierwszego roku prawa? Wirus jest podstępny, ale dysponując odpowiednimi środkami ochrony, takimi jak maska i kombinezon, można się przed nim zabezpieczyć. Co poradzić medykom? Jaki kombinezon, jaką maskę mają założyć, aby zabezpieczyć się przed podstępną władzą, która jednego dnia daje, a kolejnego odbiera? A jedynym wytłumaczeniem jest mądry zwrot ˝konwalidacja˝.

    Teraz konkret z mojego okręgu. Szpital powiatowy w Pucku - decyzją wojewody przekształcony w szpital COVID-owy. W tabelce w Excelu, którą w swoim komputerze ma minister zdrowia, widnieje 69 łóżek COVID-owych. W rzeczywistości łóżek, które mają obsadę personelu, jest 30. Skoro jest tak dobrze, szczególnie w państwowej telewizji, to czemu jest tak źle? To jest Polska, panie premierze, Polska powiatowa. (Dzwonek)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Marek Rutka:

    Polska, w której rodacy solidarnie walczą ze śmiercią i bezdusznością władzy. To jest Polska, która podnosi głowę i która wyszła na ulicę po godność...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)


Przebieg posiedzenia