9. kadencja, 49. posiedzenie, 2. dzień (24-02-2022)
13. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zasadach realizacji zadań finansowanych ze środków europejskich w perspektywie finansowej 2021-2027 (druk nr 2022).
Poseł Monika Falej:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! W imieniu klubu Lewicy chciałabym przedstawić stanowisko wobec procedowanej ustawy. Po raz kolejny mamy przed sobą przedstawiony przez rząd projekt, który opakowany jest w piękne, okrągłe i nic niewnoszące słowa uzasadnienia. To już chyba tradycja, że Zjednoczona Prawica więcej wkłada wysiłku, by wmówić nam, że podaje dobry projekt, niż samą pracę nad projektem. Rząd, składając projekt ustawy, stwierdził, że regulacja wprowadza przepisy szczegółowe zapewniające pewność prawną w zakresie, w jakim przepisy unijne nie są wystarczająco precyzyjne lub konieczna jest bardziej szczegółowa regulacja z punktu widzenia systemu prawa krajowego. Koniec cytatu. W wielu miejscach tego projektu rząd rzeczywiście uściśla, ale to, co chce, i w sobie znanym interesie.
Przykład: warto zauważyć, iż szereg zapisów prawa wspólnotowego wprost odwołuje się do zasady partnerstwa określonej w rozporządzeniu deklaratywnym KE nr 240/2014 i daje wykładnię, jak powinno się określać rolę partnera. Jednak propozycje zapisów przyjęte przez rząd w projekcie ustawy są z nimi niezgodne bądź niespójne. Strona społeczna obecna podczas konsultacji społecznej wielokrotnie zwracała uwagę, że projekt ustawy daje zbyt silną rolę instytucjom centralnym, osłabiając stronę samorządową i odbierając partycypację organizacjom pozarządowym. W najlepszym razie można wam zarzucić złą wolę, ale intencje widoczne w tym projekcie są jasne: próba kontroli i centralizacja, tak by mieć dowolny wpływ na to, jak i kiedy pieniądze z Unii Europejskiej będą wydawane.
Projekt ustawy w niedostateczny sposób określa m.in. funkcjonowanie komitetu monitorującego, realizującego program. Każde państwo członkowskie określa skład komitetu monitorującego i zapewnia zrównoważoną reprezentację odpowiednich instytucji państwa członkowskiego i instytucji pośredniczących oraz przedstawicieli partnerów z zachowaniem przejrzystości. Ten projekt tego nie gwarantuje. Reprezentacja władz publicznych, krajowych, regionalnych i lokalnych nie powinna przekraczać połowy składu komitetu monitorującego. Partnerzy społeczeństwa obywatelskiego stanowić powinni 25%, 30% składu komitetu. Ponadto każdy komitet monitorujący powinien mieć prezydium, w którego składzie znajdą się przedstawiciele partnerów, w tym podmiotów społeczeństwa obywatelskiego. Projektodawcy zapomnieli chyba także o sumiennym zapisie o przestrzeganiu dobrych praktyk równościowych. Podkreślić należy, że w składzie komitetu monitorującego obligatoryjnie powinni znaleźć się przedstawiciele, przedstawicielki podmiotów społeczeństwa obywatelskiego, w szczególności organizacji pozarządowych, które zajmują się monitorowaniem zasad horyzontalnych określonych w art. 9 rozporządzenia ogólnego i praw podstawowych oraz przestrzeganiem Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, równości mężczyzn i kobiet, zapobieganiem wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną, zapewnieniem dostępu dla osób z niepełnosprawnościami.
Martwi i niepokoi także marginalizowanie zapisów ustawy dotyczących przedstawicieli organizacji pozarządowych, które zajmują się daną tematyką, mających doświadczenie na etapie programowania, a także monitorowania polityk publicznych, które będą stać na straży standardów i realizowanych ww. zasad w kontekście funduszy europejskich. Jest to kluczowe dla wykorzystania alokacji. Przykładowo organizacja społeczeństwa obywatelskiego na etapie konsultacji wskazała, cytuję: obowiązujące w tej perspektywie budżetowej zasady dotyczące wydatków klimatycznych wymagają szczegółowego monitorowania prawidłowości wydatkowania funduszy w tym aspekcie, a odpowiednie kompetencje mają w Polsce organizacje pozarządowe.
Apel został niewysłuchany. Żeby była jasność, przywołane przeze mnie zapisy i szereg innych odnoszących się do mechanizmu zwrotu środków, kontroli, zasady zabezpieczenia prawidłowej realizacji projektów, roli rzecznika, funduszy powodują, że projekt ustawy stwarza fikcję. Teoretycznie ma zapewnić transparentność i rzetelność, a otwiera drzwi do nadużyć centralnego sterowania procesem wydatkowania funduszy w perspektywie 2021-2027.
Oddzielny rozdział (Dzwonek) powinno się poświęcić zapisom w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności, który na razie i tak pozostaje fikcją. Bo Polska dzięki działaniom rządu skutecznie się tych pieniędzy pozbywa. Rządzący jak zwykle ignorują wszystkich uczestników życia publicznego. Tak było podczas konsultacji tego projektu i obawiam się, że tak będzie podczas dysponowania środkami Unii Europejskiej.
Jako klub Lewicy będziemy czuwać nad tym, żeby ten projekt był dopracowany i żeby rzeczywiście te uwagi, które tutaj przedstawiłam, były również uwzględnione na etapie prac nad tym projektem. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia